okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 8/2011 >> Nie czujemy się bohaterami tej historii

nowości

Limitowane buty

Rowerzyści uwielbiają limitowane edycje produktów – przynajmniej ci, którzy wyszukują nowości dla „Rowertouru”!... »

W drogę z ukochanym...

… pieskiem. Basil – znany producent sakw, koszy i akcesoriów do rowerów miejskich, zaprezentował koszyk na bagażnik,... »

Laweta dla cyklisty

Polska myśl techniczna nie ustaje w poszukiwaniach swojej niszy w rowerowym świecie. Mamy już świetne przyczepki pod sakwy, mamy sakwy, a... »

Dla wymagających

Nowa opona w rodzinie Schwalbe Marathon: GT Tour łączy zaawansowaną ochronę przed przebiciem (6/7 w skali Schwalbe Protection) z nowym profilem... »

Składak na doby

Słynne składaki amerykańskiej firmy DAHON będzie można w tym sezonie nie tylko kupować, ale też wypożyczać. Dzięki możliwości złożenia... »

Skutecznie i bez obijania

Zapięcie Axa Holding 1000 wyróżnia się możliwością wygodnego złożenia do niewielkich rozmiarów i umocowania na przykład na... »

poradniki

Lekka i oddychająca

Nikt z nas nie lubi, gdy mokra od potu odzież lepi się do ciała. Korzyści, jakie płyną ze stosowania termoaktywnego ubioru przemawiają za tym,... »

Qeridoo Kidgoo 2

 rowertest >> Qeridoo Kidgoo 2 »

W cztery oczy >> Bartosz Malinowski


Nie czujemy się bohaterami tej historii

Z Bartoszem Malinowskim, współorganizatorem sześciomiesięcznej wyprawy śladami Witolda Glińskiego z Jakucka do Kalkuty w Indiach, rozmawia Jakub
Pierwszy dzień w Tybecie

Trudno się z Tobą umówić, wciąż nie masz czasu...
– Mój ostatni rekord to trzy pokazy dziennie i 15 w tygodniu, nawet podczas wyprawy nie czułem się tak zmęczony.

Cóż, cena sławy...

– Nie dla własnej chwały zorganizowaliśmy Long Walk Plus Expedition i nie w swoim interesie promujemy ją teraz tak intensywnie.

Dlaczego zatem to robisz?

– Aby uczcić pamięć Witolda Glińskiego i przypomnieć Polakom o ich wielkim rodaku, który w latach 40. zbiegł z sowieckiego łagru i pieszo dotarł do Indii.

Akurat Polakom przypominać o nim chyba nie trzeba.

– Mylisz się, jego historia jest znacznie lepiej znana za granicą, niż tutaj. A zainteresowanie naszą wyprawą jest tym większe, że jej zakończenie zbiegło się z premierą filmu „Way back” (polski tytuł „Niepokonani”) w reżyserii Petera Weira.

Zbiegło się? To był przypadek?

– Nie do końca, bo postaraliśmy się o to z Tomkiem Grzywaczewskim, decydując się na przygotowanie ekspedycji w tak ekspresowym tempie. Lata 2009-2010 były przełomowe w historii książki „Długi marsz” Sławomira Rawicza, na podstawie której napisany został scenariusz filmu Weira i której śladami podążaliśmy. Dopiero wtedy bowiem okazało się, że to nie Rawicz jest bohaterem opisanej przez siebie historii, lecz Witold Gliński.

Okazało się?

– Ujawniło to śledztwo dziennikarskie prowadzone przez brytyjski magazyn „Reader’s Digest”. Autentyczność książki Rawicza od dawna budziła zastrzeżenia, gdyż roi się w niej od błędów i nieścisłości. W pewnym momencie podejrzewano wręcz, że cała ta epopeja jest fikcją literacką. Wtedy jednak odnaleziony został Witold Gliński.

A dlaczego sam nie odezwał się wcześniej? Dlaczego nikomu nie powiedział, że Rawicz przedstawia jego historię?

– Bo książka Rawicza przetłumaczona została na 20 języków, więc jej wiarygodności bronił sztab prawników i wielkie pieniądze. Zaś Gliński jest skromnym człowiekiem, któremu nie zależało na udowodnieniu swojego autorstwa. Uznał, że najważniejsze jest przypomnienie światu o imperium łagrów, niezależnie od tego, kto to zrobi.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: LONG WALK PLUS EXPEDITION