okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 1/2012 >> Dostarczymy nawet papiery rozwodowe

nowości

Limitowane buty

Rowerzyści uwielbiają limitowane edycje produktów – przynajmniej ci, którzy wyszukują nowości dla „Rowertouru”!... »

W drogę z ukochanym...

… pieskiem. Basil – znany producent sakw, koszy i akcesoriów do rowerów miejskich, zaprezentował koszyk na bagażnik,... »

Laweta dla cyklisty

Polska myśl techniczna nie ustaje w poszukiwaniach swojej niszy w rowerowym świecie. Mamy już świetne przyczepki pod sakwy, mamy sakwy, a... »

Dla wymagających

Nowa opona w rodzinie Schwalbe Marathon: GT Tour łączy zaawansowaną ochronę przed przebiciem (6/7 w skali Schwalbe Protection) z nowym profilem... »

Składak na doby

Słynne składaki amerykańskiej firmy DAHON będzie można w tym sezonie nie tylko kupować, ale też wypożyczać. Dzięki możliwości złożenia... »

Skutecznie i bez obijania

Zapięcie Axa Holding 1000 wyróżnia się możliwością wygodnego złożenia do niewielkich rozmiarów i umocowania na przykład na... »

poradniki

Lekka i oddychająca

Nikt z nas nie lubi, gdy mokra od potu odzież lepi się do ciała. Korzyści, jakie płyną ze stosowania termoaktywnego ubioru przemawiają za tym,... »

Qeridoo Kidgoo 2

 rowertest >> Qeridoo Kidgoo 2 »

Styl życia >> kurierzy rowerowi


Dostarczymy nawet papiery rozwodowe

Z Jackiem Gilem, kurierem rowerowym i szefem firmy kurierskiej, rozmawia Jakub Terakowski
Krakowskie Planty: Mateusz Szpilka (z lewej) i Mateusz Balcerzyk

Czy gdybym w taki deszczowy dzień jak dzisiaj chciał zamówić u Ciebie kuriera rowerowego, usłyszałbym, że przesyłkę dostarczysz jutro, o ile przestanie padać?
– Ależ skąd! Jeździmy niezależnie od pogody. Jazda w deszczu jest oczywiście dużo mniej sympatyczna niż wtedy, gdy świeci słońce, ale nasza osobista przyjemność nie ma znaczenia ani dla nas, ani dla naszych klientów. Dwóch kółek używamy przecież do pracy.

A jaka pogoda jest dla kuriera najgorsza?

– Około zera stopni, gdy pada zimny deszcz lub mokry śnieg. Ulice są śliskie, pojawiają się solarki, w takich warunkach jazda jest trudna, a sprzęt niszczy się w zatrważającym tempie. Latem klocki hamulcowe zmieniam raz w miesiącu, a zimą zdarzyło mi się zedrzeć dwa komplety w ciągu tygodnia. Ale klocki to drobiazg. Gorzej, że bardzo szybko zużywają się wówczas znacznie droższe podzespoły: napęd, łańcuch, wielotryb, obręcze.

I nigdy aura nie zmusiła Ciebie do zawieszenia działalności?

– W ubiegłym roku były dwa takie dni, gdy oblodzenie sparaliżowało cały Kraków, a samochody godzinami tkwiły w korkach. Kursowaliśmy nawet wtedy, nie przyjmując jednak zleceń na dojazdy w odległe rejony miasta. Paradoksalnie paraliż komunikacyjny nam sprzyja, gdyż pomiędzy stojącymi autami jeździ się najbezpieczniej. W trudnych warunkach trzeba tylko zwolnić do 15-20 km/godz.

A z jaką prędkością jeździcie na co dzień?

– Na rowerach szosowych? Zazwyczaj dwukrotnie szybciej, ale to zależy od kuriera. Na przykład jeden z moich pracowników jest znacznie wolniejszy, gdyż jeździ wyłącznie po chodnikach.

Czyli nieprzepisowo.

– No, nie da się ukryć... Przymykam na to oko, bo ma najdłuższy staż. Pozostałych częściej muszę powstrzymywać, niż popędzać, ponieważ ponosi ich sportowa fantazja. A pędząc na oślep, niekiedy przestają myśleć i wybierają dłuższą drogę tylko dlatego, że pozwala rozwinąć wyższą prędkość. 30 km/godz. w zupełności wystarcza.

Umożliwia prześcignięcie samochodu?

– W centrum miasta – tak. W pierwszej i drugiej strefie, czyli tam, gdzie auta poruszają się żółwim tempem, kurierzy rowerowi są bezkonkurencyjni.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Jakub Terakowski