okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 11/2013 >> W cieniu i blasku Królowej Beskidów

nowości

Oryginalny trenażer

Trenażery mają swoich zaciekłych wrogów i tych, którzy traktują je jako zło konieczne. Rzadko kto trenuje w domu, bo lubi –... »

Powrót M-BIKE’A

Pamiętacie polskiego producenta rowerów o nazwie M-BIKE, który kilka lat temu zniknął z rynku? Marka pochodząca z Jabłonnej koło... »

NuVinci zmienia nazwę

Znane piasty planetarne z bezstopniową regulacją przełożenia od tego roku będą dostępne pod nową nazwą: Enviolo. Piasta we... »

Otwieracz dla cyklisty

Na rynku pojawił się kolejny gadżet dla wielbicieli „niebieskiego” producenta akcesoriów rowerowych i outdoorowych, czyli marki... »

Kurtka w kolorze fluo

Firma Accent pokazała nowe kurtki uszyte z trójwarstwowego materiału z membraną Zero Wind. Przedni panel odblaskowy został wykonany z... »

FLR w Polsce

Buty włoskiej marki FLR mogą być interesującą alternatywą dla obuwia droższych producentów. Widoczne na zdjęciu turystyczne buty MTB... »

poradniki

Na Śnieżnik grubasem

Nienawidzę zimna. Od kiedy pamiętam, zawsze byłam zmarzluchem. Zimne ręce i stopy to moja zmora, a gdy tylko przychodzą pierwsze jesienne... »

Na siodełku bez bólu

Przygoda z rowerem zaczyna się w chwili, kiedy pierwszy raz na nim siądziesz i poczujesz więź, która pozostanie do końca życia.... »

Na szlaku >> Babiogórski Park Narodowy


W cieniu i blasku Królowej Beskidów

Krzysztof Grabowski
Trzeba pokonać aż 50 kilometrów, by okrążyć rozległą Babią Górę

Parki narodowe zawierają w sobie pewną sprzeczność. Zwykle są ciekawe krajobrazowo, ale jednocześnie możliwość odkrywania tych atrakcji jest ograniczona. Miłośnicy rowerów wiedzą o tym najlepiej, gdyż ta forma turystyki często nie jest dobrze postrzegana przez dyrekcje parków i zwykle mocno ograniczana. Nie inaczej jest w Babiogórskim Parku Narodowym.

W 1954 roku utworzono BgPN, by chronić najwyższą górę polskich Beskidów i jej walory przyrodnicze. Najatrakcyjniejsza jest część szczytowa, czyli Diablak, skąd rozciągają się piękne widoki, zwłaszcza na obniżenie Orawy po słowackiej stronie i wyrastającą w oddali ścianę Tatr. Nic dziwnego, Babia Góra to najwyższy szczyt w Polsce poza Tatrami i drugi pod względem wybitności, czyli – w uproszczeniu mówiąc – wysokości względnej, liczonej od podnóża góry. To dzięki temu oferuje tak piękne widoki i słynne wschody słońca, przyciągając rocznie około stu tysięcy turystów pieszych. Wyższe partie szczytu nie nadają się do typowej turystyki rowerowej, ale już ścieżki wokół góry, w sporym obniżeniu, mogłyby przysparzać rowerzystom wiele satysfakcji.
Dyrekcja parku uwzględniła oczekiwania rowerzystów i zezwoliła na jazdę w kilku chronionych miejscach. Każdy, kto chciałby wybrać się na przejażdżkę w cieniu Babiej Góry, nie będzie miał jednak łatwo. Kierownictwo udostępniło szlaki, ale postanowiło się tym specjalnie nie chwalić. Z jakiego powodu? Nie wiadomo. Nasze podejrzenia padają na wstydliwą długość, a raczej krótkość udostępnionych tras i niedbałe opracowanie całości. Według naszych obliczeń to łącznie zaledwie około pięciu kilometrów dróg, wbiegających w teren parku. Nie liczymy ścieżek wzdłuż granicy, a nawet poza nim. Tak, tak! Dyrekcja zezwoliła na jazdę rowerem także poza granicą parku.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Krzysztof Grabowski