okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 1/2015 >> Uwaga – zęby smoka!

nowości

Elektryzujące urządzenie

Adapter Busch + Muller E-Werk służy do zasilania urządzeń elektronicznych (np. GPS, smartphone) energią dostarczaną z piasty z prądnicą. Gdy... »

Ciuszki pod spód

Accent pokazał dwie damskie „potówki”: koszulki Elene Lady w wersji z krótkim lub długim rękawem zostały wykonane z... »

Restrap: Torba podsiodłowa Restrap (14 litrów)

Pochodząca z Wielkiej Brytanii (a dokładnie z Yorkshire, czym dumnie się chwali) rodzinna firma, w swych przeznaczonych do bikepackingu torbach... »

Basama: Basama Sakpak uprząż + drybag (19 litrów)

Drugi w tym numerze zestaw do bikepackingu pochodzi z Czech i składa się z dwóch osobno sprzedawanych produktów: mocowanej do... »

poradniki

Szosą w teren

Rowery typu gravel właśnie przeżywają swoje pięć minut. Będąc swoistą wariacją na temat roweru szosowego i przełajowego, mają być... »

Na szlaku >> Międzyrzecki Rejon Umocniony


Uwaga – zęby smoka!

Karolina i Kamil Cichy
Forteczny most obrotowy (D812) przy Starym Dworku
Atmosfera Pojezierza Lubuskiego w zimnych miesiącach nabiera tajemniczości. Suche liście szeleszczą pod kołami, gdy ubogie konary drzew odkrywają sterczące kawałki żelbetonu i drutów. Obra oraz jej dopływy płyną zbyt spokojnie i ostrożnie, jakby nie chciały swoim szumem zdradzać sekretów przeszłości. 
 
W lesie po zachodniej stronie Skwierzyny, tuż obok Lisiej Góry przejeżdżamy przez most na Obrze. Oczami wyobraźni widzimy bieg rzeki oraz liczne jeziora na jej dopływach. Przypominamy sobie piękny polodowcowy błękit niektórych wód i żywą nadbrzeżną zieleń w letnim słońcu. Tymczasem pocieramy dłońmi w chłodnej aurze. Dzisiaj nie udamy się na nocny biwak przy jeziorze. Ognisko przy rzece też nie będzie naszym celem. Skupimy się na historii. 
Na Pojezierzu Lubuskim znajduje się system umocnień pancernych, powstały przed drugą wojną światową, nazywany Międzyrzeckim Rejonem Umocnionym (MRU). Budowany był z inicjatywy władz III Rzeszy w celu wzmocnienia jej wschodniej granicy. Składał się między innymi ze schronów, podziemnych korytarzy, kopuł bojowych czy mostów. Część spośród tych fortyfikacji to dzisiaj jedynie ruiny. Wchodząc na Lisią Górę, najpierw widzimy rozerwaną zrudziałą kopułę. Idziemy wyżej po wilgotnych od deszczu liściach. Powoli pomiędzy konarami pokazują się nam ogromne kloce z wystającymi drutami. Nieregularne, poszarpane kształty wystają ponad ziemię, a głębokie czarne dziury wciągają wzrok, każąc wyglądać dna. Ruiny są pokryte porostami, mchem i krzakami. Od wysadzenia ich przez wojska radzieckie minęło niemal 70 lat i stały się po prostu elementem krajobrazu nad dolną Obrą. Schodzimy w dół i wsiadamy na rowery. Ponownie przejeżdżamy przez rzekę, na którą kładą się spróchniałe pnie drzew. To bobry z pokolenia na pokolenie dbają o to, aby tajemnice historii nie szeleściły w wiekowych koronach. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Karolina Cichy