okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2015 >> Na styku dwóch jezior

nowości

Lusterko bez wibracji

Sehen to ciekawe rozwiązanie dla miejskich cyklistów. Montowane do ramki okularów minilusterko pozwala zawsze wiedzieć, co dzieje... »

Widoczna kamizelka

Próbowaliście kiedyś pokonać 100 kilometrów w kamizelce odblaskowej? Niektóre modele sprzedawane w marketach potrafią po... »

Bateria współdzielona

Australijczycy z firmy Knog postanowili przedefiniować sposób patrzenia na kwestię oświetlenia i dystrybucji energii. Ich nowy produkt pod... »

Opony na zielono

Opona rowerowa składa się z wielu różnych materiałów, jednak bieżnik jest w całości wykonany z gumy i stanowi od 70 do 80... »

Przyczepka z piórowymi resorami

Nowość w przyczepkach Qeridoo! Kidgoo, najmłodsze „dziecko” niemieckiego producenta, to przyczepka oparta na zawieszeniu zbudowanym z... »

Nerki wracają do łask

Nieodzowny atrybut każdego handlarza na bazarze w latach 90., czyli tak zwana torebka nerka, wraca do łask – producenci przygotowują modne i... »

poradniki

Mała dziura, wielki problem

Złapać gumę, kapcia lub po prostu przebić oponę. Niezależnie od nazwy skutek jest ten sam – przymusowa przerwa na naprawę. Załatanie... »

Nie daj się słocie

Jak przetrwać jesień i zimę na rowerze? Praktyczna zasada, którą kierują się doświadczeni cykliści, brzmi: na rower ubierajcie się w... »

Na szlaku >> Lubuskie – Łagów i okolice


Na styku dwóch jezior

Karolina i Kamil Cichy
Perła ziemi lubuskiej szczególnie pięknie prezentuje się na przełomie października i listopada
Ani tu Śniardwy, ani Hańcza. Ot, po prostu lubuskie uroki. Częste wyniesienia terenu, bogato porośnięte lasami i wężowate, polodowcowe jeziora. Przestrzeń urozmaicona jamami, wąwozami i zatoczkami, czyli tym, w czym dobrze czują się bohaterowie miejscowych legend. 
 
Jeziora Trześniowskie (inaczej Ciecz) i Łagowskie wiją się na długości kilku kilometrów – jedno od północy, drugie od południa, żeby spotkać się w Łagowie i połączyć swoje wody w niewielkim przesmyku w centrum miejscowości. Linie brzegowe ich skrajów wdzierają się w ciasno zabudowany ląd. Niewielkie domki ze spadzistymi dachami, ustawione w szeregach, ściana w ścianę, wyznaczają kontury wąskich ulic. Niektóre z nich, będące zabytkami, pamiętają XVIII wiek. 
Przejeżdżając po drewnianych deskach mostu ulicy Zamkowej (nad przesmykiem pomiędzy jeziorami), docieramy do XV-wiecznej Bramy Polskiej (Poznańskiej). Przez środek tej ceglanej budowli przebiega tunel, gdzie współcześnie ruchem kieruje sygnalizacja świetlna. Kilkaset metrów dalej stoi druga zabytkowa brama Łagowa. XVI-wieczna Brama Marchijska (inaczej Niemiecka, Berlińska), stojąca na ulicy Kościuszki, również jest dwukondygnacyjna i ze spadzistym dachem. Ma podwójną konstrukcję, z kondygnacją dolną, ceglaną i częścią górną, szachulcową. Dzisiaj obie są urokliwym dopełnieniem łagowskiego klimatu wiekowych kamienic oraz drewnianych pomostów, powstały zaś w celach obronnych. Tuż pomiędzy bramami, nad Jeziorem Trześniowskim, góruje wieża XIV-wiecznego zamku, wzniesionego z inicjatywy zakonu rycerzy joannitów. Po wykupieniu Łagowa z rąk szlacheckich zakonnicy postanowili wybudować zamek warowny oraz otoczyć go, jak i całą wieś, kamiennym murem. Tylko raz w dziejach zamek miał okazję sprawdzić swoje walory obronne. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Kamil Cichy