okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 10/2015 >> Na styku dwóch jezior

poradniki

Hamak podróżny

Miłośnicy włóczęgi nie tylko na dwóch kółkach z pewnością docenią nowe możliwości, jakie niesie zaopatrzenie się w... »

Prezent dla cyklisty

Szał świątecznych zakupów w pełni. Kto jeszcze nie zdobył kompletu prezentów dla rodziny i znajomych, ten nie uniknie kolejek, w... »

Karta podarunkowa

Do niektórych rowerzystów bardzo trudno dopasować prezent. Część wszystko już ma, część jest bardzo wybredna co do jakości i... »

Espresso na wyprawie

Pamiętacie smak kiepskiej kawy zalanej nie do końca zagotowaną wodą? Miłośnicy kawy na rowerowych wyprawach przeżywają katusze, a przecież... »

Bielizna termoaktywna

Bardzo ważny, a jednocześnie stosunkowo niedrogi element rowerowego stroju, czyli bielizna termoaktywna, jest dostępny w wielu konfiguracjach... »

Kolejna lampka na tył

Jestem zwolennikiem teorii, że tylnych lampek nigdy za wiele. Im bardziej nocny rowerzysta przypomina choinkę, tym większa szansa na to, że nie... »

Miska magnetyczna

Prezent dla majsterkowiczów i tak zwanych poszukiwaczy, którzy – serwisując swój rower – sporo czasu marnują na... »

Sakwa miejska

Na dojazdy do pracy, na zakupy czy do ulubionej kawiarni zamiast sakwy wyprawowej lepiej wybrać coś mniej rzucającego się w oczy i... »

Bez niego nie ruszysz

Każdy przejechany przez nas kilometr zostawia nieodwracalny ślad na powierzchni elementów napędu. W związku z tym niezbędna jest co... »

Qeridoo Kidgoo 1 Sport

Nowa przyczepka niemieckiej firmy Qeridoo Kidgoo jest dostępna w czterech wersjach (kombinacji jedno- i dwuosobowej, standardowej oraz Sport) oraz w... »

Na szlaku >> Lubuskie – Łagów i okolice


Na styku dwóch jezior

Karolina i Kamil Cichy
Perła ziemi lubuskiej szczególnie pięknie prezentuje się na przełomie października i listopada
Ani tu Śniardwy, ani Hańcza. Ot, po prostu lubuskie uroki. Częste wyniesienia terenu, bogato porośnięte lasami i wężowate, polodowcowe jeziora. Przestrzeń urozmaicona jamami, wąwozami i zatoczkami, czyli tym, w czym dobrze czują się bohaterowie miejscowych legend. 
 
Jeziora Trześniowskie (inaczej Ciecz) i Łagowskie wiją się na długości kilku kilometrów – jedno od północy, drugie od południa, żeby spotkać się w Łagowie i połączyć swoje wody w niewielkim przesmyku w centrum miejscowości. Linie brzegowe ich skrajów wdzierają się w ciasno zabudowany ląd. Niewielkie domki ze spadzistymi dachami, ustawione w szeregach, ściana w ścianę, wyznaczają kontury wąskich ulic. Niektóre z nich, będące zabytkami, pamiętają XVIII wiek. 
Przejeżdżając po drewnianych deskach mostu ulicy Zamkowej (nad przesmykiem pomiędzy jeziorami), docieramy do XV-wiecznej Bramy Polskiej (Poznańskiej). Przez środek tej ceglanej budowli przebiega tunel, gdzie współcześnie ruchem kieruje sygnalizacja świetlna. Kilkaset metrów dalej stoi druga zabytkowa brama Łagowa. XVI-wieczna Brama Marchijska (inaczej Niemiecka, Berlińska), stojąca na ulicy Kościuszki, również jest dwukondygnacyjna i ze spadzistym dachem. Ma podwójną konstrukcję, z kondygnacją dolną, ceglaną i częścią górną, szachulcową. Dzisiaj obie są urokliwym dopełnieniem łagowskiego klimatu wiekowych kamienic oraz drewnianych pomostów, powstały zaś w celach obronnych. Tuż pomiędzy bramami, nad Jeziorem Trześniowskim, góruje wieża XIV-wiecznego zamku, wzniesionego z inicjatywy zakonu rycerzy joannitów. Po wykupieniu Łagowa z rąk szlacheckich zakonnicy postanowili wybudować zamek warowny oraz otoczyć go, jak i całą wieś, kamiennym murem. Tylko raz w dziejach zamek miał okazję sprawdzić swoje walory obronne. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Kamil Cichy