okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 1/2016 >> Korona dla mistrzów

poradniki

Hamak podróżny

Miłośnicy włóczęgi nie tylko na dwóch kółkach z pewnością docenią nowe możliwości, jakie niesie zaopatrzenie się w... »

Prezent dla cyklisty

Szał świątecznych zakupów w pełni. Kto jeszcze nie zdobył kompletu prezentów dla rodziny i znajomych, ten nie uniknie kolejek, w... »

Karta podarunkowa

Do niektórych rowerzystów bardzo trudno dopasować prezent. Część wszystko już ma, część jest bardzo wybredna co do jakości i... »

Espresso na wyprawie

Pamiętacie smak kiepskiej kawy zalanej nie do końca zagotowaną wodą? Miłośnicy kawy na rowerowych wyprawach przeżywają katusze, a przecież... »

Bielizna termoaktywna

Bardzo ważny, a jednocześnie stosunkowo niedrogi element rowerowego stroju, czyli bielizna termoaktywna, jest dostępny w wielu konfiguracjach... »

Kolejna lampka na tył

Jestem zwolennikiem teorii, że tylnych lampek nigdy za wiele. Im bardziej nocny rowerzysta przypomina choinkę, tym większa szansa na to, że nie... »

Miska magnetyczna

Prezent dla majsterkowiczów i tak zwanych poszukiwaczy, którzy – serwisując swój rower – sporo czasu marnują na... »

Sakwa miejska

Na dojazdy do pracy, na zakupy czy do ulubionej kawiarni zamiast sakwy wyprawowej lepiej wybrać coś mniej rzucającego się w oczy i... »

Bez niego nie ruszysz

Każdy przejechany przez nas kilometr zostawia nieodwracalny ślad na powierzchni elementów napędu. W związku z tym niezbędna jest co... »

Qeridoo Kidgoo 1 Sport

Nowa przyczepka niemieckiej firmy Qeridoo Kidgoo jest dostępna w czterech wersjach (kombinacji jedno- i dwuosobowej, standardowej oraz Sport) oraz w... »

Styl życia >> Bogdan Koraszewski


Korona dla mistrzów

Z Bogdanem Koraszewskim, trenerem i sędzią kolarskim, twórcą Rowerowej Akademii Królewskiej, rozmawia Jakub Terakowski
Bogdan Koraszewski od dwunastu lat stara się zorganizować start Tour de France w Polsce.
Czym jest Rowerowa Akademia Królewska? Skąd taka nazwa?
– To stowarzyszenie osób – mówiąc nieco górnolotnie – kochających rowery. Stworzyłem je na wzór belgijskiej Royale Ligue Vélocipédique. Przez wiele lat mieszkałem, studiowałem i pracowałem we Francji oraz w Belgii, stąd ta inspiracja. Pomyślałem, że skoro oni mogą mieć swoją królewską akademię, nam też wolno.

Ale Belgowie, w przeciwieństwie do nas, mają króla.
– Głównym celem stowarzyszenia jest organizacja spotkań dawnych mistrzów kolarstwa, czyli królów szos. A królów należy koronować. Gdzie? Oczywiście na Wawelu. Rokrocznie zatem, spośród obecnych na spotkaniu członków stowarzyszenia, wybieramy króla. Obecnie jest nim Tadeusz Mytnik (medalista olimpijski, trzykrotny medalista szosowych mistrzostw świata, wielokrotny mistrz Polski, zwycięzca Tour de Pologne). Istniejemy od dziesięciu lat, więc poczet naszych władców jest już znaczący. Koronacja odbywa się zawsze 14 lipca, czyli w Święto Narodowe Francji, a dokonuje jej – jakżeby inaczej – konsul generalny Francji.

A co Wawel na to?
– Początkowo profesor Jan Ostrowski (dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu) był nam umiarkowanie przychylny. Kolarze? Tutaj? Czy to stosowne miejsce? Ależ, panie profesorze – przekonywałem – czy można lepiej uhonorować dawnych mistrzów, byłych królów szos, niż zapraszając ich na Wawel? Przyglądał nam się uważnie... Zaufanie zdobywaliśmy powoli, ale skutecznie. Dziś profesor Ostrowski jest honorowym członkiem naszej Akademii.

Jak wygląda koronacja?
– Spotykamy się w samo południe przed ratuszem, wykonujemy rundę honorową wokół Rynku Głównego, a potem Drogą Królewską jedziemy na Wawel. Tam, na dziedzińcu, przy Kaplicy Zygmuntowskiej, ustawiamy tron i wręczamy koronę.

Przechodnią?
– Ależ skąd! Każdy król otrzymuje swoją na własność. Pierwsze były symboliczne, teraz mamy już metalowe; jeszcze nie szczerozłote, ale szczere... 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Archiwum Bogdana Koraszewskiego