okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 5/2016 >> Widoki jak w banku. Szwajcarskim!

nowości

Lusterko bez wibracji

Sehen to ciekawe rozwiązanie dla miejskich cyklistów. Montowane do ramki okularów minilusterko pozwala zawsze wiedzieć, co dzieje... »

Widoczna kamizelka

Próbowaliście kiedyś pokonać 100 kilometrów w kamizelce odblaskowej? Niektóre modele sprzedawane w marketach potrafią po... »

Bateria współdzielona

Australijczycy z firmy Knog postanowili przedefiniować sposób patrzenia na kwestię oświetlenia i dystrybucji energii. Ich nowy produkt pod... »

Opony na zielono

Opona rowerowa składa się z wielu różnych materiałów, jednak bieżnik jest w całości wykonany z gumy i stanowi od 70 do 80... »

Przyczepka z piórowymi resorami

Nowość w przyczepkach Qeridoo! Kidgoo, najmłodsze „dziecko” niemieckiego producenta, to przyczepka oparta na zawieszeniu zbudowanym z... »

Nerki wracają do łask

Nieodzowny atrybut każdego handlarza na bazarze w latach 90., czyli tak zwana torebka nerka, wraca do łask – producenci przygotowują modne i... »

poradniki

Mała dziura, wielki problem

Złapać gumę, kapcia lub po prostu przebić oponę. Niezależnie od nazwy skutek jest ten sam – przymusowa przerwa na naprawę. Załatanie... »

Nie daj się słocie

Jak przetrwać jesień i zimę na rowerze? Praktyczna zasada, którą kierują się doświadczeni cykliści, brzmi: na rower ubierajcie się w... »

Na szlaku >> Połczyn-Zdrój i okolice


Widoki jak w banku. Szwajcarskim!

Karolina i Kamil Cichy
Stare Worowo z zabytkowym szachulcowym kościołem
Niebiesko-zielony horyzont ozdobiony białymi chmurami i stokrotkami. Otwarte przestrzenie i delikatny wiatr, roznoszący zapach mleczy, oraz trawy pomiędzy soczystymi wzniesieniami. Czyżby widokówka z alpejskiej krainy? Na szczęście nie jest to ani daleka Szwajcaria, ani zatrzymany na fotografii kadr. 
 
Poruszamy się niemal bezgłośnie. A jednak postukuje korba, trochę rzęzi zębatka, w sakwie obijają się narzędzia. Tyle że dźwięki te zagłusza pohukujący wiatr. Pędzi z morenowych wzniesień, przeciska się pomiędzy szprychami, przelatuje nad łąką i rozpierzcha się w skupiskach drzew nad przeciwległym horyzontem. 
Jesteśmy w północno-zachodniej Polsce, na Pojezierzu Drawskim – obszarze, przez który tysiące lat temu przechodził lodowiec. To on stworzył te urokliwe 
krajobrazy, które właśnie przecinamy na rowerach. 
Tereny Szwajcarii Połczyńskiej rozciągają się pomiędzy Połczynem-Zdrojem a Czaplinkiem. Większość informacji o tym zakątku Polski, znalezionych przez nas w internecie przed wyjazdem, koncentrowała się wokół rezerwatu przyrody Dolina Pięciu Jezior, który już kiedyś odwiedziliśmy. Znajduje się on przy drodze wojewódzkiej nr 163, przecinającej Pojezierze Drawskie w kierunku wybrzeża. Przez to, że dociera ona bezpośrednio do Kołobrzegu, fragment szlaku rowerowego nią biegnący niekoniecznie jest polecany, szczególnie w sezonie i podczas weekendów. 
Jeziora rezerwatu (Krzywe, Krąg, Długie, Głębokie i Małe), połączone przepływającą przez nie Drawą, znajdują się w rynnie polodowcowej, otoczonej lasem i wzniesieniami. Poszczególne kilometry czerwonego szlaku rowerowego wznoszą się zatem lub opadają, wdzierając się to gruntem, to brukiem, to piachem pomiędzy morenowe zbocza. Mijane wsie zdają się być połączone z resztą świata jedynie tego rodzaju drogami. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Karolina i Kamil Cichy