okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 7/2016 >> Poradzą sobie same

nowości

Lusterko bez wibracji

Sehen to ciekawe rozwiązanie dla miejskich cyklistów. Montowane do ramki okularów minilusterko pozwala zawsze wiedzieć, co dzieje... »

Widoczna kamizelka

Próbowaliście kiedyś pokonać 100 kilometrów w kamizelce odblaskowej? Niektóre modele sprzedawane w marketach potrafią po... »

Bateria współdzielona

Australijczycy z firmy Knog postanowili przedefiniować sposób patrzenia na kwestię oświetlenia i dystrybucji energii. Ich nowy produkt pod... »

Opony na zielono

Opona rowerowa składa się z wielu różnych materiałów, jednak bieżnik jest w całości wykonany z gumy i stanowi od 70 do 80... »

Przyczepka z piórowymi resorami

Nowość w przyczepkach Qeridoo! Kidgoo, najmłodsze „dziecko” niemieckiego producenta, to przyczepka oparta na zawieszeniu zbudowanym z... »

Nerki wracają do łask

Nieodzowny atrybut każdego handlarza na bazarze w latach 90., czyli tak zwana torebka nerka, wraca do łask – producenci przygotowują modne i... »

poradniki

Mała dziura, wielki problem

Złapać gumę, kapcia lub po prostu przebić oponę. Niezależnie od nazwy skutek jest ten sam – przymusowa przerwa na naprawę. Załatanie... »

Nie daj się słocie

Jak przetrwać jesień i zimę na rowerze? Praktyczna zasada, którą kierują się doświadczeni cykliści, brzmi: na rower ubierajcie się w... »

Styl życia >> Girls On Bikes


Poradzą sobie same

Z Eweliną Bojdzińską, pomysłodawczynią projektu Girls On Bikes, rozmawia Jakub Terakowski
Ewelina Bojdzińska, pomysłodawczyni projektu Girls On Bikes
Girls On Bikes... Skąd ta angielska nazwa, skoro działacie w Warszawie?
– Dla odróżnienia i wyróżnienia. Bo w Polsce istnieje już kilka podobnych inicjatyw o analogicznych, polskich nazwach.

A zatem Wasz projekt nie jest skierowany wyłącznie do dziewczyn posługujących się językiem angielskim?
– Ależ skąd!
 
Komu więc ma służyć?
– Pasjonatkom rowerów szosowych. Sama przed dwoma laty zaczęłam jeździć na szosówce. Trafiłam do grupy mężczyzn, bo w Warszawie nie było wówczas innej. Ich tempo było jednak dla mnie zbyt szybkie. Nie nadążałam, a panowie denerwowali się, gdy prosiłam, aby zwolnili lub poczekali. Nie chciałam ich irytować, nie chciałam też jeździć sama, postanowiłam więc, że założę osobną grupę dla dziewczyn. Zaczęłam organizować im treningi, uczyć jazdy na szosówkach. Miło jest pojeździć z kobietami. Nie trzeba się tak śpieszyć, można się uwolnić od nieustannej rywalizacji i buzującej adrenaliny, można poplotkować po drodze.

A gdyby chciał dołączyć do Was mężczyzna preferujący wolniejsze tempo?
– To zapraszamy serdecznie, pod warunkiem, że dostosuje się do naszych upodobań. Zdarzały się już takie przypadki. Niekiedy dziewczyny zapraszają swoich partnerów. Z założenia jednak nasze treningi są adresowane do kobiet, miłośniczek kolarstwa szosowego, gdyż podobnych ofert dla mężczyzn są setki. 

Co atrakcyjnego jest w kolarstwie szosowym?
– Dla mnie? Przede wszystkim prędkość, nieosiągalna na rowerach górskich, miejskich czy trekkingowych. Żaden inny rower nie daje mi tak niesamowitego poczucia wolności. Co jeszcze? Z pewnością jazda w grupie. Dlatego właśnie nie poprzestaję na samotnych treningach, lecz zachęcam i zapraszam inne dziewczyny. Wiele dziewczyn z GOB (Girls On Bikes) obawiało się samotnych jazd, niektóre spotykały się z nieprzychylnością mężczyzn, przypuszczających, iż będą ich spowalniać lub marudzić.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Archiwum Eweliny Bojdzińskiej