okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 5/2017 >> Gotowanie w wersji light

nowości

Oryginalny trenażer

Trenażery mają swoich zaciekłych wrogów i tych, którzy traktują je jako zło konieczne. Rzadko kto trenuje w domu, bo lubi –... »

Powrót M-BIKE’A

Pamiętacie polskiego producenta rowerów o nazwie M-BIKE, który kilka lat temu zniknął z rynku? Marka pochodząca z Jabłonnej koło... »

NuVinci zmienia nazwę

Znane piasty planetarne z bezstopniową regulacją przełożenia od tego roku będą dostępne pod nową nazwą: Enviolo. Piasta we... »

Otwieracz dla cyklisty

Na rynku pojawił się kolejny gadżet dla wielbicieli „niebieskiego” producenta akcesoriów rowerowych i outdoorowych, czyli marki... »

Kurtka w kolorze fluo

Firma Accent pokazała nowe kurtki uszyte z trójwarstwowego materiału z membraną Zero Wind. Przedni panel odblaskowy został wykonany z... »

FLR w Polsce

Buty włoskiej marki FLR mogą być interesującą alternatywą dla obuwia droższych producentów. Widoczne na zdjęciu turystyczne buty MTB... »

poradniki

Na Śnieżnik grubasem

Nienawidzę zimna. Od kiedy pamiętam, zawsze byłam zmarzluchem. Zimne ręce i stopy to moja zmora, a gdy tylko przychodzą pierwsze jesienne... »

Na siodełku bez bólu

Przygoda z rowerem zaczyna się w chwili, kiedy pierwszy raz na nim siądziesz i poczujesz więź, która pozostanie do końca życia.... »

Poradniki >> bikepacking


Gotowanie w wersji light

Rafał Buczek
Wciąż lekki, jednak bardzo bogaty zestaw kuchenny. Dzięki niemu przygotujemy obiad, śniadanie i kawę dla dwóch osób
W Polsce trudno o miejsce, z którego nie bylibyśmy w stanie dojechać rowerem w ciągu godziny do jakiejkolwiek osady ludzkiej. Czy w takim razie jest sens zabierać ze sobą kuchnię turystyczną? Jak najbardziej! Gotowanie i jedzenie na biwaku to po prostu ogromna frajda!
 
Od tego pytania powinniśmy rozpocząć dywagacje na temat sprzętu do gotowania. Jadąc w pojedynkę, musimy mieć świadomość, że wszystko wozimy sami. Nie rozdzielamy sprzętu na kilka rowerów, ale za to jest go mniej. Dotyczy to naczyń, palnika, a nawet samego paliwa. Kiedy jedziemy w parze, część wyposażenia, jak na przykład kubek, musi być podwójna, do tego garnek nieco większy, aby można było gotować dla dwóch osób naraz – ale bagaż może być rozłożony na dwie osoby. Podróżując w grupie, należy mieć kilka większych garnków. Kilka palników, dużo paliwa. Co więcej, możemy sobie pozwolić nawet na zabranie patelni, deski do krojenia czy kawiarki do kawy. 
Najwięcej doświadczenia mam w jeździe samotnej. Jednak jeżdżąc w stylu light, nawet w kilka osób, każdy zabiera swój własny, sprawdzony, ultralekki zestawik, który przecież trzeba jeszcze jakoś upchnąć w sakwach bikepacking! Zapraszam do wspólnej podróży kulinarnej, od samego poranka i śniadania do obiadokolacji pod koniec dnia. Zróbcie sobie coś do zjedzenia albo chociaż zaparzcie kawę.
Co decyduje o wyborze palnika? Oprócz wagi, oczywiście. Miejsce podróży oraz sposób, w jaki zamierzacie się tam dostać. Restrykcje dotyczące transportu kartuszy gazowych samolotem są bardzo duże. I nieważne, czy macie gaz w bagażu podręcznym, w rejestrowanym, czy w kartonie z rowerem. Jeśli tylko obsługa lotniska się go dopatrzy, będziecie biegać na testy chemiczne, później na komisyjne otwarcie bagażu i utylizację niebezpiecznych przedmiotów. 
 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Rafał Buczek