okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 5/2017 >> Kross Trans Hybrid 5.0

nowości

Nowy kask od Kasku

Bohater tegorocznego Tour de France, Chris Froome po zdobyciu żółtej koszulki lidera musiał oddać ją tylko na dwa etapy Włochowi Fabio... »

Luźny styl

Luźna koszulka techniczna firmy Dartmoor przekonuje do siebie nierowerowym wyglądem, a jednocześnie… właściwościami koszulki rowerowej.... »

Koszulka nawadniająca

Jeśli lubisz mieć pod ręką ustnik bukłaka, a jednocześnie w plecaku nie czujesz się dobrze na trasie, warto rzucić okiem na nową koszulkę,... »

poradniki

Wszystko, co się świeci

Bauke Mollema – holenderski kolarz wraz z kolegami z grupy Trek-Segafredo przygotowując się do jazdy na czas w tegorocznym Giro d'Italia, nie... »

Kompletujemy narzędzia

Korzystanie z roweru nie ogranicza się jedynie do zdobywania kolejnych kilometrów. Bez względu na to, czy jeździmy na nim do pracy czy... »

Poradniki >> rowertest


Kross Trans Hybrid 5.0

Andrzej Kaleniewicz
Kross Trans Hybrid 5.0
Większości krytykantów rowerów wspomaganych elektrycznie zwykle zadaję jedno proste pytanie: jeździliście już kiedyś na jednym z nich? Zazwyczaj odpowiedź jest negatywna. Nic dziwnego, ponieważ na twarzach tych, którzy dosiadają e-bike’a po raz pierwszy, najczęściej rozkwita piękny, niekontrolowany uśmiech. I nawet jeśli później absolutnie się do tego nie przyznają, każdy lubi poczuć się choć przez chwilę jak skrzyżowanie Mai Włoszczowskiej z Lance’em Armstrongiem – w odróżnieniu od tego ostatniego, na legalnym wspomaganiu.
Kross Trans Hybrid 5.0, czyli wyższy model z dwóch e-trekkingów w ofercie przasnyskiej firmy na 2017 rok, który miałem ostatnio przyjemność testować, nie dość, że jest polskim produktem, to w dodatku jest przykładem najlepszego, czyli jednocześnie estetycznego i ergonomicznego, wzornictwa. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to przewaga jednośladu zaprojektowanego z góry pod wspomaganie, od takiego, który jest przerobiony za pomocą specjalnego zestawu. Ten ostatni zazwyczaj po prostu wygląda z daleka jak amatorska samoróbka – metry kabli, jakieś obejmy, kątowniki, dziwaczne kształty ogniw… Elektryczny Kross to zupełnie inny poziom. Po pierwsze – futurystycznie hydroformowana rama, malowana proszkowo na grafitowy, modny mat. Tyle że w tym przypadku rama to także zintegrowany bagażnik. Jest ku temu powód – w ażurowej klatce bagażnika mieści się podłużna, niezwykle pojemna bateria. Po jej wsunięciu wystarczy usłyszeć wyraźny „klik”, żeby upewnić się, że jest prawidłowo zamocowana. Do jej wysunięcia trzeba użyć kluczyka, ale nie zawsze trzeba to robić. Jeśli akurat parkujemy przy gniazdku, ma ona własne gniazdo, z którego bezpośrednio można ją ładować, bez konieczności demontażu.  
 
Cena: 9 999 zł
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Andrzej Kaleniewicz