okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 5/2017 >> Schodzenie z kursu kolizyjnego

nowości

Oryginalny trenażer

Trenażery mają swoich zaciekłych wrogów i tych, którzy traktują je jako zło konieczne. Rzadko kto trenuje w domu, bo lubi –... »

Powrót M-BIKE’A

Pamiętacie polskiego producenta rowerów o nazwie M-BIKE, który kilka lat temu zniknął z rynku? Marka pochodząca z Jabłonnej koło... »

NuVinci zmienia nazwę

Znane piasty planetarne z bezstopniową regulacją przełożenia od tego roku będą dostępne pod nową nazwą: Enviolo. Piasta we... »

Otwieracz dla cyklisty

Na rynku pojawił się kolejny gadżet dla wielbicieli „niebieskiego” producenta akcesoriów rowerowych i outdoorowych, czyli marki... »

Kurtka w kolorze fluo

Firma Accent pokazała nowe kurtki uszyte z trójwarstwowego materiału z membraną Zero Wind. Przedni panel odblaskowy został wykonany z... »

FLR w Polsce

Buty włoskiej marki FLR mogą być interesującą alternatywą dla obuwia droższych producentów. Widoczne na zdjęciu turystyczne buty MTB... »

poradniki

Na Śnieżnik grubasem

Nienawidzę zimna. Od kiedy pamiętam, zawsze byłam zmarzluchem. Zimne ręce i stopy to moja zmora, a gdy tylko przychodzą pierwsze jesienne... »

Na siodełku bez bólu

Przygoda z rowerem zaczyna się w chwili, kiedy pierwszy raz na nim siądziesz i poczujesz więź, która pozostanie do końca życia.... »

Rower w mieście >> Ostrów Wielkopolski


Schodzenie z kursu kolizyjnego

Marek Rokita
Marcowa Masa Krytyczna na ulicy Wolności. Widoczny kontrapas to jedno z większych osiągnięć ostrowskich rowerzystów
Wszyscy byli zdziwieni, ale wysoka liczba zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów w Ostrowie Wielkopolskim to fakt, z którym trudno dyskutować. A skąd ona się bierze? Czy to nieuchronna cena za wzrost liczby rowerzystów na ulicach? A może wynik specyfiki miasta albo błędów w polityce władz? Pojechałem zobaczyć to na własne oczy.
 
W listopadzie 2015 roku na czwartej stronie „Rowertouru” próbowałem odpowiedzieć na pytanie, w którym polskim mieście jest najbardziej niebezpiecznie dla rowerzystów. Jak być może ktoś jeszcze pamięta, dane wyszukane w bazie SEWiK (www.sewik.pl) wskazywały na Łódź. Jednak gdybym wziął wówczas pod uwagę również sytuację w miastach liczących poniżej stu tysięcy mieszkańców, wyniki na pewno byłyby inne.
Być może liderem zostałby Ostrów Wielkopolski. Już wtedy zwróciłem uwagę na wyjątkowo wysoką pozycję tego miasta pod względem liczby kolizji i wypadków drogowych z udziałem rowerzystów. Pozycja była i jest nadal 20., mimo że Ostrów zajmuje dopiero 53. miejsce pod względem liczby mieszkańców. Jeszcze gorzej jest, jeśli wziąć pod uwagę powiaty. Ostrowski zajmuje miejsce ósme, ustępując jedynie sześciu największym powiatom grodzkim i Białemustokowi. W latach 2007-2016 na terenie Ostrowa zanotowano 552 zdarzenia drogowe, w których uczestniczyli rowerzyści. To więcej niż w ponad trzykrotnie większej Gdyni i tylko o połowę mniej niż w prawie sześciokrotnie większym Szczecinie. Z biegiem lat sytuacja wcale się nie poprawia. Z drugiej strony, w porównaniu z miastami podobnej wielkości – mimo większej niż gdzie indziej liczby zdarzeń – w Ostrowie ginie niewielu rowerzystów (dwóch przez dziesięć lat), stosunkowo niewielu odnosi również ciężkie obrażenia ciała. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Marek Rokita