okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 10/2008 >> Taaaki długi rower

poradniki

Hamak podróżny

Miłośnicy włóczęgi nie tylko na dwóch kółkach z pewnością docenią nowe możliwości, jakie niesie zaopatrzenie się w... »

Prezent dla cyklisty

Szał świątecznych zakupów w pełni. Kto jeszcze nie zdobył kompletu prezentów dla rodziny i znajomych, ten nie uniknie kolejek, w... »

Karta podarunkowa

Do niektórych rowerzystów bardzo trudno dopasować prezent. Część wszystko już ma, część jest bardzo wybredna co do jakości i... »

Espresso na wyprawie

Pamiętacie smak kiepskiej kawy zalanej nie do końca zagotowaną wodą? Miłośnicy kawy na rowerowych wyprawach przeżywają katusze, a przecież... »

Bielizna termoaktywna

Bardzo ważny, a jednocześnie stosunkowo niedrogi element rowerowego stroju, czyli bielizna termoaktywna, jest dostępny w wielu konfiguracjach... »

Kolejna lampka na tył

Jestem zwolennikiem teorii, że tylnych lampek nigdy za wiele. Im bardziej nocny rowerzysta przypomina choinkę, tym większa szansa na to, że nie... »

Miska magnetyczna

Prezent dla majsterkowiczów i tak zwanych poszukiwaczy, którzy – serwisując swój rower – sporo czasu marnują na... »

Sakwa miejska

Na dojazdy do pracy, na zakupy czy do ulubionej kawiarni zamiast sakwy wyprawowej lepiej wybrać coś mniej rzucającego się w oczy i... »

Bez niego nie ruszysz

Każdy przejechany przez nas kilometr zostawia nieodwracalny ślad na powierzchni elementów napędu. W związku z tym niezbędna jest co... »

Qeridoo Kidgoo 1 Sport

Nowa przyczepka niemieckiej firmy Qeridoo Kidgoo jest dostępna w czterech wersjach (kombinacji jedno- i dwuosobowej, standardowej oraz Sport) oraz w... »

Poradniki >> tandemy


Taaaki długi rower

Ewa Nowaczyk
Wbrew pozorom tandemem, choć ma średnio 2 metry 30 centymetrów długości, wcale nie jest trudno manewrować. To łatwiejsze niż się wydaje

W Polsce tandemy najczęściej kupują niewidomi, małżeństwa, osoby w średnim wieku. Nie jest to jednak popularny rower. Po pierwsze – ze względu na cenę, po drugie – z powodu… swojej niedostępności.

Kupić tandem wcale nie jest łatwo. Nie ma go w sklepach, więc w zasadzie nie można go ani dokładnie obejrzeć (chyba że w internecie), ani wypróbować. Najczęściej bowiem produkuje się go (lub sprowadza) na specjalne zamówienie klienta. – Tandemów nie ma w sklepach, bo nie produkuje się ich seryjnie. To zamrożony kapitał. Za wyczynowy tandem do ścigania trzeba zapłacić co najmniej 10 000 zł, za dobry tandem turystyczny – 3000 złotych – mówi Bogdan Kondej z Zakładu Produkcyjno-Usługowego
Jeśli nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji jeździć na tandemie, a rozważamy jego zakup, warto poszukać w swoim mieście lub w najbliższej okolicy wypożyczalni tego typu rowerów lub jakiegoś klubu osób niewidzących (to właśnie oni najczęściej korzystają z tandemów).
– Jest wiele rodzajów tandemów: równoległe (dwa zwyczajne rowery ustawione są równolegle do siebie i połączone specjalnymi rurkami, używają ich na przykład rodzice mający dziecko chore na porażenie mózgowe), standardowe dwukołowe, ale także takie, które mają trzy, cztery lub więcej kół – mówi Kazimierz Leśniewski z Warsztatu Rowerów Nietypowych. Standardowy tandem jest przeznaczony zazwyczaj dla dwóch osób, choć zdarzają się dla trzech i więcej. Typowy pojazd tego typu ma średnio 2 metry 30 centymetrów długości i waży około 20-25 kilogramów.
Dwukołowy tandem może być sterowany z przodu lub z tyłu. Zazwyczaj kieruje nim osoba siedząca z przodu, choć nie jest to reguła. Na przykład mniej sprawne dzieci sadza się z przodu (dzięki temu ma się nad nimi kontrolę) i wtedy stery dzierży osoba siedząca na tylnym siodełku.
Pierwsza jazda na tandemie jest zaskakującym doświadczeniem. Ma się uczucie „płynności” ramy, niestabilnego tyłu roweru – jakby uciekał na boki. To jednak tylko pierwsze minuty. Dość szybko można się przyzwyczaić do nietypowych wymiarów i „płynność” ustępuje. Na początek lepiej przejechać się samodzielnie, żeby wiedzieć, jak się rower zachowuje, wyczuć jego zwrotność.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”



Zdjęcie: Ewa Nowaczyk