okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 7/2017 >> Muzea… nie tylko nocą

nowości

Oryginalny trenażer

Trenażery mają swoich zaciekłych wrogów i tych, którzy traktują je jako zło konieczne. Rzadko kto trenuje w domu, bo lubi –... »

Powrót M-BIKE’A

Pamiętacie polskiego producenta rowerów o nazwie M-BIKE, który kilka lat temu zniknął z rynku? Marka pochodząca z Jabłonnej koło... »

NuVinci zmienia nazwę

Znane piasty planetarne z bezstopniową regulacją przełożenia od tego roku będą dostępne pod nową nazwą: Enviolo. Piasta we... »

Otwieracz dla cyklisty

Na rynku pojawił się kolejny gadżet dla wielbicieli „niebieskiego” producenta akcesoriów rowerowych i outdoorowych, czyli marki... »

Kurtka w kolorze fluo

Firma Accent pokazała nowe kurtki uszyte z trójwarstwowego materiału z membraną Zero Wind. Przedni panel odblaskowy został wykonany z... »

FLR w Polsce

Buty włoskiej marki FLR mogą być interesującą alternatywą dla obuwia droższych producentów. Widoczne na zdjęciu turystyczne buty MTB... »

poradniki

Na Śnieżnik grubasem

Nienawidzę zimna. Od kiedy pamiętam, zawsze byłam zmarzluchem. Zimne ręce i stopy to moja zmora, a gdy tylko przychodzą pierwsze jesienne... »

Na siodełku bez bólu

Przygoda z rowerem zaczyna się w chwili, kiedy pierwszy raz na nim siądziesz i poczujesz więź, która pozostanie do końca życia.... »

Na szlaku >> Pomorze Gdańskie: Kociewie


Muzea… nie tylko nocą

Szymon Nitka
Najbardziej charakterystyczny obiekt na Kociewiu: zamek w Gniewie
Kociewie – oryginalne i efektowne, z własną tożsamością kulturową, a nawet gwarą, od lat pozostaje w cieniu sąsiednich Kaszub i Borów Tucholskich. Rzucając na nie okiem z szybko jadącego pociągu lub mknącego autostradą samochodu, często nie zdajemy sobie sprawy, że właśnie mijamy jedne z najpiękniejszych i najcenniejszych miejsc oraz obiektów w Polsce.
 
Założenia organizacji rowerowego weekendu były jak zawsze te same: zobaczyć możliwie wiele, mieszcząc się w przyzwoitym dziennym dystansie, docierając do miejsc przeznaczenia w możliwie sprawny sposób. I jeszcze, żeby na noc trafić w jakieś przyzwoite progi, bo zaczynamy wyrastać z przypadkowych gospodarstw agroturystycznych. W planowaniu pomogła informacja o Nocy Muzeów, odbywającej się akurat w te dni w wielu miastach województwa pomorskiego – a na rowerach w niej jeszcze nie uczestniczyliśmy. Chwila nad mapą, trochę guglania, analiza nie zawsze sprzyjających weekendowych rozkładów jazdy. Eureka! Noc Muzeów odbędzie się także w Gniewie, a nas już dawno na Kociewiu nie było.
Tczew na dobry początek
Dostać się na Kociewie transportem zbiorowym z Trójmiasta, Bydgoszczy, Piły czy Elbląga jest wyjątkowo łatwo, bo w bliskiej okolicy przebiegają aż trzy linie kolejowe. I jeszcze z obowiązku dziennikarskiego wypada mi wspomnieć, że dokładnie przez środek Kociewia biegnie nitka Bursztynowej Autostrady A1 z kilkoma wygodnymi zjazdami prowadzącymi na Kociewie. A najłatwiej osiągalny – nawet z Warszawy – jest Tczew, stanowiący północny kraniec regionu. I to w Tczewie zaczęliśmy naszą weekendową rowerową wędrówkę po jednym z tych najciekawszych, a jednocześnie chyba wciąż mało popularnym, niewielkim polskim regionie.
Idę o zakład, że najbardziej znanym miejscem w Tczewie są mosty łączące brzegi Wisły na wysokości centrum miasta. Znają je wszyscy podróżujący pociągiem do Trójmiasta. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Szymon Nitka