okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> Dunaj na wyciągnięcie ręki

nowości

Elektroniczne manetki

Szerzej nieznana firma Archer Components pracuje nad systemem bezprzewodowej zmiany przełożeń, który można połączyć z dowolną... »

Odświeżony Bike-Packer

Ortlieb zaktualizował swoje znane modele sakw Bike-Packer Plus – teraz wykonane są z laminowanej od spodu cordury, mają też nieco bardziej... »

Chemia od Krossa

Firma Kross wprowadziła do swojej oferty całą gamę kosmetyków do pielęgnacji roweru. Literką F oznaczono smary (na warunki suche, mokre... »

Belgijski lew od Francuzów

W sprzedaży pojawiła się limitowana edycja szosowych butów SPD francuskiej firmy Mavic – Cosmic Pro Ltd. Oprócz czarnego i... »

Wielki powrót

Na sklepowe półki powraca legenda amortyzacji, obiekt westchnień wielu cyklistów, którzy pamiętają drugą połowę lat 90.... »

poradniki

Na lekko w terenie

W poprzednich odcinkach cyklu o bikepackingu opisywałem lekki ekwipunek w teorii. Teraz przyszedł czas na podsumowanie i praktykę. Przedstawiam... »

Na szlaku >> Donauradweg - z Wiednia do Pasawy


Dunaj na wyciągnięcie ręki

Marcin Jakub Korzonek
Donauradweg jest naprawdę blisko rzeki
Słysząc określenie Donauradweg lub Naddunajska Trasa Rowerowa, myślimy od razu o jego austriackim odcinku. Nie bez przyczyny – ten fragment to wręcz modelowy przykład idealnej drogi rowerowej. Nic więc dziwnego, że to szlak naddunajski stał się jedną z najpopularniejszych wśród cyklistów tras w Europie. 
 
Naddunajski szlak rowerowy to jedna z tras europejskiej sieci szlaków EuroVelo. W całości liczy 4450 kilometrów i oznaczony jest symbolem EV6, a ciągnie się znad brzegów Atlantyku po Morze Czarne. W sporym fragmencie, konkretnie tym dunajskim, pokrywa się z „Danube Cycle Path” – trasą rowerową biegnącą wzdłuż rzeki przez 2800 kilometrów z Niemiec, gdzie Dunaj ma swe źródło, przez Austrię, Słowację, Węgry, Chorwację, Serbię, Bułgarię, Rumunię, aż po Deltę Dunaju, rozlewającą się na terytorium Rumunii i Ukrainy. 
Austriacki, 325-kilometrowy odcinek tej rzecznej trasy, biegnący z Pasawy do Wiednia (czasem podaje się z Pasawy do Bratysławy –obie stolice dzieli zaledwie 60 kilometrów), jest wręcz wizytówką perfekcyjnie przygotowanego szlaku rowerowego, który każdego roku pokonuje 55 tysięcy rowerzystów. Na całej jego długości mamy do dyspozycji dobrze wyasfaltowaną i odseparowaną drogę rowerową. W wielu miejscach równolegle po obu brzegach rzeki. Tylko w kilku momentach korzystamy ze wspólnej jezdni z kierowcami samochodów. Piękne widoki, niewymagające ukształtowanie terenu, doskonałe oznakowanie, liczne miejsca postojowe z ławeczkami i stołami, a nawet czasami z kranikiem do uzupełnienia wodą bidonu to kwintesencja tego, co lubią rowerzyści. Idąc za modą na elektryczne rowery, bez problemu znajdziemy też miejsca, w których możemy naładować akumulatory naszych e-bików.
Mi osobiście Donauradweg kojarzy się z początkiem kariery rowerowego globtrotera. W 1996 roku był to cel mojej pierwszej poważnej wyprawy rowerowej. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Marcin Jakub Korzonek