okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> Bo zawżdy ci więcej jedzą, którzy na rowerze kręcą

nowości

Nowy kask od Kasku

Bohater tegorocznego Tour de France, Chris Froome po zdobyciu żółtej koszulki lidera musiał oddać ją tylko na dwa etapy Włochowi Fabio... »

Luźny styl

Luźna koszulka techniczna firmy Dartmoor przekonuje do siebie nierowerowym wyglądem, a jednocześnie… właściwościami koszulki rowerowej.... »

Koszulka nawadniająca

Jeśli lubisz mieć pod ręką ustnik bukłaka, a jednocześnie w plecaku nie czujesz się dobrze na trasie, warto rzucić okiem na nową koszulkę,... »

poradniki

Wszystko, co się świeci

Bauke Mollema – holenderski kolarz wraz z kolegami z grupy Trek-Segafredo przygotowując się do jazdy na czas w tegorocznym Giro d'Italia, nie... »

Kompletujemy narzędzia

Korzystanie z roweru nie ogranicza się jedynie do zdobywania kolejnych kilometrów. Bez względu na to, czy jeździmy na nim do pracy czy... »

Rowerowy globtroter >> wyprawowa książka kucharska


Bo zawżdy ci więcej jedzą, którzy na rowerze kręcą

Marcin Jakub Korzonek
Podczas wyprawy najlepiej odżywiać się podobnie, jak to robimy na co dzień
Jeść każdy musi, a rowerzysta to i podwójnie powinien. Pedałowanie obładowanym rowerem wymaga sporo sił, nic więc dziwnego, że nasz organizm sam dopomina się większej porcji kalorii w czasie takiej aktywności.
 
Każdy z nas ma nieco inne codzienne nawyki żywieniowe. Jedni spożywają śniadanie zaraz po obudzeniu, inni wprost przeciwnie – nic rano nie przełkną. Dla wielu osób obiad o godzinie 12 to norma, a dla innych tą porą jest dopiero godzina 17--18. W dodatku w czasie urlopu cały ten harmonogram może się przestawić, dlatego nie ma jednej recepty dla wszystkich – każdy z nas musi sobie wypracować własny terminarz posiłków. Podczas wyprawy rowerowej warto, aby śniadanie było konkretne i syte. To najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Rano jesteśmy wypoczęci, mamy najwięcej chęci i sił, co w połączeniu z dużą dawką energii pozwala na sprawne pokonanie kilometrów. Dalsze posiłki możemy planować według dwóch schematów:
> Obiad w środku dnia i dłuższa sjesta – około dwóch - trzech godzin. Ma to szczególnie sens w przypadku krajów o gorącym klimacie – unikamy jazdy w największej spiekocie. Wadą tego rozwiązania jest fakt, że często po tak długiej przerwie motywacja do dalszej jazdy mocno spada. 
> Drobne przekąski w ciągu dnia i suty posiłek na kolację w miejscu noclegu. Taki schemat pozwala na dłuższa jazdę, co sprzyja długim dystansom. Takimi przekąskami mogą być kanapki, niewielkie posiłki – np. zupa z makaronem, mała pizza, falafel czy suszone owoce.
Jeśli śpimy w hotelach, zazwyczaj nie mamy do dyspozycji kuchni, więc musimy się zdać na restauracje i bary. W pokojach gościnnych oraz na kempingach często możemy korzystać z kuchni. Jeśli śpimy pod namiotem i chcemy przyrządzać posiłki, musimy zabrać odpowiedni sprzęt.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Marcin Jakub Korzonek