okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 9/2017 >> Lody z parmezanem i octem balsamicznym

nowości

Oryginalny trenażer

Trenażery mają swoich zaciekłych wrogów i tych, którzy traktują je jako zło konieczne. Rzadko kto trenuje w domu, bo lubi –... »

Powrót M-BIKE’A

Pamiętacie polskiego producenta rowerów o nazwie M-BIKE, który kilka lat temu zniknął z rynku? Marka pochodząca z Jabłonnej koło... »

NuVinci zmienia nazwę

Znane piasty planetarne z bezstopniową regulacją przełożenia od tego roku będą dostępne pod nową nazwą: Enviolo. Piasta we... »

Otwieracz dla cyklisty

Na rynku pojawił się kolejny gadżet dla wielbicieli „niebieskiego” producenta akcesoriów rowerowych i outdoorowych, czyli marki... »

Kurtka w kolorze fluo

Firma Accent pokazała nowe kurtki uszyte z trójwarstwowego materiału z membraną Zero Wind. Przedni panel odblaskowy został wykonany z... »

FLR w Polsce

Buty włoskiej marki FLR mogą być interesującą alternatywą dla obuwia droższych producentów. Widoczne na zdjęciu turystyczne buty MTB... »

poradniki

Na Śnieżnik grubasem

Nienawidzę zimna. Od kiedy pamiętam, zawsze byłam zmarzluchem. Zimne ręce i stopy to moja zmora, a gdy tylko przychodzą pierwsze jesienne... »

Na siodełku bez bólu

Przygoda z rowerem zaczyna się w chwili, kiedy pierwszy raz na nim siądziesz i poczujesz więź, która pozostanie do końca życia.... »

Na szlaku >> Włochy: Emilia-Romania i Apeniny


Lody z parmezanem i octem balsamicznym

Szymon Nitka
Jedna z atrakcji Bolonii to sieć kanałów biegnąca pod centrum miasta. Canale delle Moline widziany z popularnego, niewielkiego okienka w murze
Mówili nam, że Włochy, rowery i lato to fatalne połączenie. Żar lejący się z nieba, tłumy turystów z całego świata, kawalkady samochodów na ulicach. Walka o każdy kęs pizzy, kolejka w barze nawet po szybkie espresso... 
 
A co, jeśli Wam powiem, że mówiący te słowa na swoje podróże wybierali złe miejsca, zły region, zły czas? W Emilii-Romanii spędziliśmy świetny rowerowy urlop. Przy talerzu tagliatelle z gorgonzolą, kieliszku lambrusco, a na deser lodach z parmezanem i octem balsamicznym, sączyliśmy włoskie dolce vita.
Emilia-Romania to jeden z najbogatszych włoskich, a nawet europejskich regionów. Położona w północnych Włoszech szerokim pasem ciągnie się od Adriatyku prawie po Morze Tyrreńskie. Nazwa pochodzi od połączenia dwóch rzymskich regionów, które wchodzą w skład współczesnego terytorium. Na jej obszarze leżą znane włoskie miasta: od stolicy Bolonii, przez Ferrarę, Modenę, Parmę, Piacenzę, po Rimini. Właśnie na terenie Emilii-Romanii mają siedzibę takie słynne samochodowe marki, jak Ferrari, Ducati, Lamborghini i Maserati – czy to wystarczy za zapewnienie na temat jej zamożności? Osią regionu jest słynna rzymska droga Via Emilia, która do dziś stanowi także główną ulicę kilku najważniejszych miast. W większej części Emilia-Romania leży na Nizinie Padańskiej, a jej południowe krańce skryte są na zboczach Apeninów, za którymi leży Toskania. I właśnie Via Emilia, trasy w Apeninach i droga rowerowa nad Padem ułożyły nam się w około 400-kilometrową podróż po regionie.
Zaczęliśmy od fascynującej Bolonii. Miasto, które dzięki ofercie tanich lotów jest dla Polaków jednym z najpopularniejszych miejsc docelowych we Włoszech, zachwyca swobodnym, włoskim klimatem. Nasz pierwszy wieczorny spacer po mieście, będący przywitaniem z Włochami, wypadł wspaniale. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Szymon Nitka