okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 9/2017 >> Wszystko, co się świeci

nowości

Elektryzujące urządzenie

Adapter Busch + Muller E-Werk służy do zasilania urządzeń elektronicznych (np. GPS, smartphone) energią dostarczaną z piasty z prądnicą. Gdy... »

Ciuszki pod spód

Accent pokazał dwie damskie „potówki”: koszulki Elene Lady w wersji z krótkim lub długim rękawem zostały wykonane z... »

Restrap: Torba podsiodłowa Restrap (14 litrów)

Pochodząca z Wielkiej Brytanii (a dokładnie z Yorkshire, czym dumnie się chwali) rodzinna firma, w swych przeznaczonych do bikepackingu torbach... »

Basama: Basama Sakpak uprząż + drybag (19 litrów)

Drugi w tym numerze zestaw do bikepackingu pochodzi z Czech i składa się z dwóch osobno sprzedawanych produktów: mocowanej do... »

poradniki

Szosą w teren

Rowery typu gravel właśnie przeżywają swoje pięć minut. Będąc swoistą wariacją na temat roweru szosowego i przełajowego, mają być... »

Poradniki >> bądź widoczny na drodze


Wszystko, co się świeci

Witold Pisula
Warto zadbać, by na drodze zostać zauważonym
Bauke Mollema – holenderski kolarz wraz z kolegami z grupy Trek-Segafredo przygotowując się do jazdy na czas w tegorocznym Giro d'Italia, nie zapomniał o tylnej lampce Bontrager Flare R. Co go skłoniło do założenia lampki w sytuacji, w której oczy wszystkich skierowane są właśnie na kolarzy, a ci walczą o jak najlżejsze rowery i jak najmniejsze opory powietrza? 

Bontrager w ten sposób promowało swoją akcję „Daytime Running Lights”, która ma na celu przekonanie rowerzystów, by w trosce o własne bezpieczeństwo nawet w dzień nie zapominali włączyć lampki. Światło nic nie waży, ale jest bardzo ważne!
Statystyki wypadków i kolizji z udziałem rowerzystów potwierdzają, że coraz rzadziej zdarza się nam jeździć bez wymaganego przez przepisy oświetlenia – a przynajmniej zauważalnie mniej niż dziesięć lat temu jest zdarzeń spowodowanych jego brakiem. Niestety, wciąż najczęstszą przyczyną wypadków jest nieustąpienie pierwszeństwa, a kierowcy często tłumaczą się, że po prostu nie widzieli rowerzysty. Zbliża się jesień, warto zadbać, by na drodze zostać zauważonym. 
Używane przez nas lampki można podzielić na dwa rodzaje: światła pozycyjne i reflektory. Rowerzyści jeżdżący tylko gdy jest jasno lub dopiero się ściemnia oraz cykliści miejscy mogą się ograniczyć do pierwszego rodzaju. Wśród różnego rodzaju lampek ledowych każdy dobierze coś dla siebie. Bardzo popularne i niedrogie mikrolampki w postaci jednej lub dwóch diod na silikonowym pasku zapewniają podstawową ochronę przed... mandatem! Niestety, w błysku świateł dużego miasta lub w czasie niesprzyjających warunków pogodowych małe światełko naprawdę może nie zostać zauważone na czas. Bardziej zaawansowane zestawy, poza wbudowanym akumulatorem i możliwością ładowania za pomocą USB, są nie tylko bardziej widoczne dla kierujących nadjeżdżających z przodu, ale także często ich odbłyśniki są skonstruowane tak, by lampka była widoczna z boku (np. Infini Mini Lava – 65,90 zł). 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Bontrager