okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> W drogę z rzeką

nowości

Lusterko bez wibracji

Sehen to ciekawe rozwiązanie dla miejskich cyklistów. Montowane do ramki okularów minilusterko pozwala zawsze wiedzieć, co dzieje... »

Widoczna kamizelka

Próbowaliście kiedyś pokonać 100 kilometrów w kamizelce odblaskowej? Niektóre modele sprzedawane w marketach potrafią po... »

Bateria współdzielona

Australijczycy z firmy Knog postanowili przedefiniować sposób patrzenia na kwestię oświetlenia i dystrybucji energii. Ich nowy produkt pod... »

Opony na zielono

Opona rowerowa składa się z wielu różnych materiałów, jednak bieżnik jest w całości wykonany z gumy i stanowi od 70 do 80... »

Przyczepka z piórowymi resorami

Nowość w przyczepkach Qeridoo! Kidgoo, najmłodsze „dziecko” niemieckiego producenta, to przyczepka oparta na zawieszeniu zbudowanym z... »

Nerki wracają do łask

Nieodzowny atrybut każdego handlarza na bazarze w latach 90., czyli tak zwana torebka nerka, wraca do łask – producenci przygotowują modne i... »

poradniki

Mała dziura, wielki problem

Złapać gumę, kapcia lub po prostu przebić oponę. Niezależnie od nazwy skutek jest ten sam – przymusowa przerwa na naprawę. Załatanie... »

Nie daj się słocie

Jak przetrwać jesień i zimę na rowerze? Praktyczna zasada, którą kierują się doświadczeni cykliści, brzmi: na rower ubierajcie się w... »

Na szlaku >> wzdłuż Łaby


W drogę z rzeką

Agata Rokita
Zwinger w Dreźnie – idealna harmonia architektury i rzeźby

Spodobało mi się zasłyszane kiedyś powiedzenie o dwóch potrzebach człowieka – trawy i herbaty. W soczystej zieleni rozległych łąk nad Łabą oczy zanurzaliśmy przez kilka dni. Wciąż mi mało.

Sześć lat temu naszą berlińską wakacyjną włóczęgę zdominowało zwiedzanie zoo. Tym razem prześlizgujemy się po powierzchni turystycznych atrakcji i magnesów miasta. Kierując się w stronę Bramy Brandenburskiej, zatrzymujemy się w pobliżu Berliner Fernsehturm, na Wyspie Muzeów, ale tylko rzucamy okiem na pobliskie turystyczne eldorado. Zmierzając w stronę Siegessäule i zamku Charlottenburg, wiemy, że musimy gnać dalej. Dzień jest wybitnie sportowy – jedziemy na południowo-zachodnie rubieże Berlina, gdzie na jednym z kempingów spędzimy noc otwarcia naszych rowerowych rodzinnych wakacji Anno Domini 2017.
Słońce uśmiecha się do nas od rana. Uwielbiam urlopowe rozmnożenie czasu i przestrzeni. Chłoniemy niespieszną atmosferę Poczdamu – zanurzonego w ogrodach, parkach, upajającego zielenią, błękitem Haweli, szlachetną architekturą rezydencji, a nawet drewnianych stylowych domów. Zatrzymujemy się przy dzielnicy, która uwodzi zadbaną zabudową z cegły. To Holandia w pigułce. Kierujemy się w stronę kompleksu Sanssouci. Ów barokowy pałac wzniesiony w XVIII wieku był letnią rezydencją króla Prus – Fryderyka II Wielkiego. Schodzimy w dół szerokich tarasów, zbudowanych z oszklonych nisz porośniętych winoroślami, by stanąć u stóp fontanny i z dołu podziwiać architektoniczny zamysł twórców. Spoglądamy na rzeźby antycznych bóstw i alegorii żywiołów natury. Sanssouci znaczy „bez zmartwień” – rezydencja była miejscem wytchnienia dla Fryderyka, który od wiosny do jesieni miał się tu oddawać swoim pasjom artystycznym.
Rowery idealnie nadają się do zwiedzania tego rozległego kompleksu pałacowo-parkowego. Ruszamy na poszukiwanie Nowego Pałacu, który powstał po wojnie siedmioletniej jako symbol oraz świadectwo potęgi i władzy Prus.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



 



Zdjęcie: Marek Rokita