okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> Na siodełku bez bólu

nowości

Oryginalny trenażer

Trenażery mają swoich zaciekłych wrogów i tych, którzy traktują je jako zło konieczne. Rzadko kto trenuje w domu, bo lubi –... »

Powrót M-BIKE’A

Pamiętacie polskiego producenta rowerów o nazwie M-BIKE, który kilka lat temu zniknął z rynku? Marka pochodząca z Jabłonnej koło... »

NuVinci zmienia nazwę

Znane piasty planetarne z bezstopniową regulacją przełożenia od tego roku będą dostępne pod nową nazwą: Enviolo. Piasta we... »

Otwieracz dla cyklisty

Na rynku pojawił się kolejny gadżet dla wielbicieli „niebieskiego” producenta akcesoriów rowerowych i outdoorowych, czyli marki... »

Kurtka w kolorze fluo

Firma Accent pokazała nowe kurtki uszyte z trójwarstwowego materiału z membraną Zero Wind. Przedni panel odblaskowy został wykonany z... »

FLR w Polsce

Buty włoskiej marki FLR mogą być interesującą alternatywą dla obuwia droższych producentów. Widoczne na zdjęciu turystyczne buty MTB... »

poradniki

Na Śnieżnik grubasem

Nienawidzę zimna. Od kiedy pamiętam, zawsze byłam zmarzluchem. Zimne ręce i stopy to moja zmora, a gdy tylko przychodzą pierwsze jesienne... »

Poradniki >> bikefitting > jak dopasować rower do użytkownika


Na siodełku bez bólu

Tomasz Onichimiuk
Obecnie rynek rowerowy rozwija się tak dynamicznie, że prawidłowe dopasowanie roweru, czyli tzw. bikefitting staje się coraz popularniejsze
Przygoda z rowerem zaczyna się w chwili, kiedy pierwszy raz na nim siądziesz i poczujesz więź, która pozostanie do końca życia. Właściwe dopasowanie jest jak założenie nowych butów – muszą być wygodne i pasować do twoich stóp. 
 
Wiele błędnych porad możemy znaleźć w internecie. Nie brak tam wskazówek typu: musisz się dostosować, dopasować do roweru, to kwestia czasu, aż będzie wygodnie itp. Wszystkim takim doradcom najchetniej dałbym za ciasne buty... i niech się dopasują. Jeżeli chcecie się nabawić kontuzji, która zabierze wam radość z podróżowania, możecie zignorować właściwe dopasowanie ustawień swojego jednośladu, ale czy ta ignorancja nie będzie zbyt kosztowna? 
Pora zacząć opowieść o trzech filarach – dłoniach, kościach kulszowych i stopach – które mają bezpośredni kontakt z rowerem. Między nimi istnieje niewidzialne połączenie, mające ogromny wpływ na komfort naszego podróżowania, a właściwy balans między tymi trzema punktami stanowi o jakości doznań. 
Pierwszy punkt podparcia to dłonie, a więc jeśli ciężar tułowia spocznie na nich, drętwienie, ból w okolicy nadgarstków, napięcie w karku mamy gratis. Drugi fundament to kości kulszowe, czyli dobrze wiedzieć, jak siedzieć, aby nie bolało i nie drętwiało to, czym siadamy. Trzeci filar to stopy. Po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów ciągle powinny być zrelaksowane.
Moja pasja rowerowa narodziła się kilkanaście lat temu. Codziennie od marca do listopada, bez względu na pogodę, pokonywałem 80 kilometrów, dojeżdżając do pracy. Ponieważ w tamtym czasie ciężko było kupić rower „szyty na miarę”, nie wspominając o otrzymaniu fachowej porady dotyczącej prawidłowego dopasowania, do większości ustawień dochodziłem przez tak zwane ciasne buty, zgodnie z maksymą „No pain, no gain” (bez bólu nie ma zysku). 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Tomasz Onichimiuk