okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze nagroda Rowertouru archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży partnerzy

» Czy uważasz Facebooka za źródło informacji na temat rowerów?


skomentuj »
n.p.m. pierwszy rowerpierwszy rower
strona główna >> 3 (13)/2009 >> Od zamku do zamku z Natalką w przyczepce

nowości

Licznik wody?

Plecaki firmy CamelBak® wyposażone są w specjalny zbiornik na wodę, podawaną do ust rurką. Ostatnim wynalazkiem zaprezentowanym przez tego... »

SPD z platformą

XTR – te trzy litery elektryzują każdego zapalonego cyklomaniaka. Już na jesień zapowiadana jest spora rewolucja w tej grupie! Poza... »

Kup pan serwis…

Zawsze marzyłeś o założeniu własnego, profesjonalnego serwisu rowerowego? Z gigantycznym zestawem narzędzi Park Tool MK195 naprawa żadnej... »

Wodoodporny Packman

Najnowszy plecak Packman Pro 2 firmy Ortlieb to dobre rozwiązanie dla tych, którzy z racji stylu jazdy nie mogą sobie pozwolić na sakwy ani... »

Dla pań, ale bez kwiatów

Damska koszulka kolarska Breva firmy Accent została zaprojektowana tak, by odejść od trendu „jak damskie, to różowe albo w... »

Szykownie i bezpiecznie

Met Camaleonte Executive to kask zaprojektowany tak, by nie tylko zapewniał bezpieczeństwo, ale także nadawał odpowiedni styl rowerzyście.... »
Max Siodełkokomiks
 

poradniki

Kiedy łańcuch mówi dość

Czy wiecie, jak długo wytrzymują poszczególne części roweru? Kiedy kończy się ich przydatność, jak rozpoznać pierwsze oznaki... »

Zanim oddasz na złom

Szczęśliwych posiadaczy rowerów na ramach karbonowych i aluminiowych ten problem nie dotyczy. Chociaż w każdym rowerze jest coś... »

Wyprawa numeru >> Dolina Loary i Luksemburg


Od zamku do zamku z Natalką w przyczepce

Remigiusz Kitliński
Château de Chambord odwiedza wielu turystów

Dla każdego miłośnika zamków wizyta w Dolinie Loary nie podlega dyskusji. W zasadzie jest to obowiązek, a ze swej strony możemy dodać, że lepiej spełnić go prędzej niż później. Zagłębiając się w temat, odkryliśmy, że Dolina Loary jest świetnym miejscem do jeżdżenia rowerem, a w szczególności na eskapadę z małym dzieckiem.

Po kilku miesiącach wodzenia palcem po mapie i przewertowaniu setek stron w przewodnikach, opieramy nogi na pedałach, by ruszyć wreszcie przed siebie.
Moja żona Justyna również była zaprawioną w boju rowerzystką, a naszą ekipę nazwaliśmy Rowerową Rodzinką. Jako członkowie założyciele staraliśmy się, by nasz klub działał prężnie i twórczo. Kiedy na świat przyszła nasza córka Natalia, dołączyła do Rowerowej Rodzinki.
Przepis na udaną wyprawę mamy prosty. Jedziemy tam, gdzie sięga mapa, zwiedzamy to, co po drodze mijamy, a śpimy pod krzakiem, przy którym zastanie nas noc. Natalka nie miała większych problemów z przyswojeniem tej nieskomplikowanej dewizy. Na pierwszą rowerową włóczęgę wyruszyła, zanim nauczyła się chodzić. Na wyprawę w Dolinę Loary pojechała już z całkiem pokaźnym bagażem doświadczeń. Od siebie dodam, że równie imponujący był jej bagaż osobisty. Ciuszki, klapki, pieluchy, smoczek i... wielki, pluszowy miś oraz mały, kudłaty piesek. Podczas naszej wędrówki Natalka, Miś i Pies stanowili nierozłączne trio, rozsiadając się wygodnie w przestronnej przyczepce.
Warto dodać, że przyczepka jest najbezpieczniejszym sposobem na rowerowe podróże z małymi dziećmi. Zapewnia ona pasażerowi znacznie większą wygodę niż fotelik. Jest odporna na wywrotki i doskonale widoczna. Na drodze zwraca uwagę kierowców, którzy omijają ją szerokim łukiem. Niestety, z prawnego punktu widzenia używanie dziecięcych przyczepek rowerowych w Polsce jest ciągle nielegalne. Nie wynika to z jakiegoś szczególnego zakazu, a raczej z niedostosowania prawa o ruchu drogowym do zmieniającej się rzeczywistości. Nasza rodzinka nie spotkała się dotąd z próbą egzekwowania tych przepisów, ale teoretycznie grozi nam 300 złotych mandatu. Na szczęście w Europie Zachodniej używanie przyczepek jest dozwolone, a nawet zalecane.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”
 



Zdjęcie: Remigiusz Kitliński