okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze nagroda Rowertouru archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży partnerzy

» Czy uważasz Facebooka za źródło informacji na temat rowerów?


skomentuj »
n.p.m. pierwszy rowerpierwszy rower
strona główna >> 6 (16)/2009 >> Raj o kształcie
litery C

nowości

Licznik wody?

Plecaki firmy CamelBak® wyposażone są w specjalny zbiornik na wodę, podawaną do ust rurką. Ostatnim wynalazkiem zaprezentowanym przez tego... »

SPD z platformą

XTR – te trzy litery elektryzują każdego zapalonego cyklomaniaka. Już na jesień zapowiadana jest spora rewolucja w tej grupie! Poza... »

Kup pan serwis…

Zawsze marzyłeś o założeniu własnego, profesjonalnego serwisu rowerowego? Z gigantycznym zestawem narzędzi Park Tool MK195 naprawa żadnej... »

Wodoodporny Packman

Najnowszy plecak Packman Pro 2 firmy Ortlieb to dobre rozwiązanie dla tych, którzy z racji stylu jazdy nie mogą sobie pozwolić na sakwy ani... »

Dla pań, ale bez kwiatów

Damska koszulka kolarska Breva firmy Accent została zaprojektowana tak, by odejść od trendu „jak damskie, to różowe albo w... »

Szykownie i bezpiecznie

Met Camaleonte Executive to kask zaprojektowany tak, by nie tylko zapewniał bezpieczeństwo, ale także nadawał odpowiedni styl rowerzyście.... »
Max Siodełkokomiks
 

poradniki

Kiedy łańcuch mówi dość

Czy wiecie, jak długo wytrzymują poszczególne części roweru? Kiedy kończy się ich przydatność, jak rozpoznać pierwsze oznaki... »

Zanim oddasz na złom

Szczęśliwych posiadaczy rowerów na ramach karbonowych i aluminiowych ten problem nie dotyczy. Chociaż w każdym rowerze jest coś... »

Na szlaku >> Chorwacja


Raj o kształcie
litery C

Remigiusz Kitliński
Niegościnny, ale jakże malowniczy krajobraz kamiennej pustyni na wyspie Pag

Każda z naszych wypraw zawsze rozpoczyna się marzeniami o podróży w nieznane. O takich marzeniach nie da się zapomnieć, zmuszają nas do wyruszenia w kolejną rowerową tułaczkę. Opowieści o pięknym kraju na południu Europy, o górach zatopionych w morzu, wyspach, wodospadach słyszeliśmy tu i ówdzie od rodaków licznie odwiedzających Chorwację.

Każda z osób odwiedzających Chorwację powtarzała, że jest tam malowniczo, bajecznie, cudnie... Coś w tym musiało być. Szala została przeważona. Kolejne marzenia coraz energiczniej zaczęły się upominać o wyjazd do Chorwacji.
W toku długich i jak zwykle starannych przygotowań ujawniały się kolejne chorwackie atrakcje. Miejsca te oznaczaliśmy na mapie grubymi kropkami, niepozostawiającymi żadnych wątpliwości. Tam musimy pojechać! Barokowy Varaždin, zamki w Zagorje, wenecki Rovinj, bazylika w Poreču, rzymska arena w Puli, stare kościoły w Nin i Zadarze, wodospady na rzece Krka, katedra w Šibeniku, stare miasto w Trogirze i niezwykły Pałac Dioklecjana w Splicie oraz niewielka Korčula, uznawana za miejsce narodzin Marco Polo. Do tego przez cały czas przepiękna przyroda i ciepłe morze. Zdecydowanymi liderami chorwackich atrakcji okazały się jednak Park Narodowy Jezior Plitwickich i miasto Dubrownik. Te dwa miejsca znajdują się niemalże na przeciwległych krańcach kraju, aby wszystko zobaczyć, musieliśmy przejechać przez całą Chorwację. Tu przypomnieliśmy sobie dwie najczęściej powtarzające się przestrogi naszych nierowerowych znajomych. Po pierwsze: przez Chorwację przebiega tylko jedna droga – Magistrala Adriatycka. Po drugie: jazda rowerem jest tam niemożliwa, bo to droga wąska, niebezpieczna i zatłoczona. Problemy te były, mocno przerysowane, ale i tak woleliśmy ich uniknąć. Wtedy wpadliśmy na kuszący pomysł: Chorwację przejedziemy po wyspach, tylko od czasu do czasu zaglądając na stały ląd. I tak zafundowaliśmy sobie kolejną atrakcję – rejsy po Adriatyku.
Wybierając się do Chorwacji, warto zwrócić uwagę na bardzo specyficzne ukształtowanie kraju. W uproszczeniu Chorwacja przypomina wielką literę C, we wnętrzu której znajdują się sąsiednie Bośnia i Hercegowina.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”

 



Zdjęcie: Remigiusz Kitliński