Poradniki >> zrób to sam
Owijanie barana
Marek Zgaiński
 |
| Sposób na pokonanie zakrętu |
Z góry chcę uprzedzić, że „baran” to nie pogardliwe określenie osoby o niezbyt imponującej inteligencji, tylko potoczna nazwa kierownicy, używanej w rowerach szosowych, a w „owijaniu barana” nie ma nic zdrożnego i niecenzuralnego. To po prostu okrycie kierownicy specjalną taśmą, która pełni funkcję chwytów.
Owija się zresztą nie tylko barany, ale również kierownice stosowane w rowerach trekkingowych. Jeśli ktoś chciałby zrobić to samodzielnie, postaram się udzielić kilku praktycznych porad. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że instrukcje dołączone do taśm zalecają odwrotną kolejność zawijania niż ta, którą proponuję poniżej. Jednak z mojego doświadczenia wynika, że pójście pod prąd może być skuteczniejsze. Wybór należy do Was.
» Zaczynamy od wyboru taśmy (kiedyś rzeczywiście była to płócienna, potem plastikowa taśma). Współcześnie owijki wykonywane są ze specjalnego tworzywa, odpornego na pot i zapobiegającego poślizgowi dłoni na kierownicy, są one w różnych kolorach. Ich ceny zaczynają się od dwudziestu paru złotych, ale wybór nie do końca ma charakter czysto estetyczny. Im droższe, tym lepsza jakość, co daje gwarancję, że taśmy nie trzeba będzie wymieniać po jednym sezonie, jeśli, oczywiście, solidnie wykonamy pracę.
» Zanim z pudełka wyciągniemy taśmę i przystąpimy do owijania, należy koniecznie ustawić dźwignię hamulców w odpowiadającej nam pozycji. Jeśli tego nie zrobimy, trzeba będzie odwijać taśmę, korygować położenie klamek i znowu zawijać taśmę, co raczej się nie uda.
» Tak więc ustawiamy położenie barana, dokręcamy dźwignię hamulców i gdy jesteśmy przekonani, że tak ma zostać, zabieramy się za owijanie.
» Na początku z każdej taśmy odcinamy około dziesięciu centymetrów. Ten kawałek naklejamy na obręcz mocującą hamulec, a potem zaczynamy owijanie właściwe od strony mostka, pamiętając o zdjęciu paska zabezpieczającego klej od spodu taśmy. Można owijać od siebie lub do siebie, ale początek taśmy bezwzględnie trzeba schować pod pierwszym owinięciem. W przeciwnym razie w czasie jazdy może się wysunąć i zacząć powiewać jak wstążeczka. Taśma jest elastyczna, więc należy ją trochę naciągnąć, żeby dobrze przywarła do rury kierownicy, oczywiście, bez przesady.
Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”
Zdjęcie: Marek Zgaiński