okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze nagroda Rowertouru archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży partnerzy

» Czy uważasz Facebooka za źródło informacji na temat rowerów?


skomentuj »
n.p.m. pierwszy rowerpierwszy rower
strona główna >> 3/2010 >> Owijanie barana

nowości

Licznik wody?

Plecaki firmy CamelBak® wyposażone są w specjalny zbiornik na wodę, podawaną do ust rurką. Ostatnim wynalazkiem zaprezentowanym przez tego... »

SPD z platformą

XTR – te trzy litery elektryzują każdego zapalonego cyklomaniaka. Już na jesień zapowiadana jest spora rewolucja w tej grupie! Poza... »

Kup pan serwis…

Zawsze marzyłeś o założeniu własnego, profesjonalnego serwisu rowerowego? Z gigantycznym zestawem narzędzi Park Tool MK195 naprawa żadnej... »

Wodoodporny Packman

Najnowszy plecak Packman Pro 2 firmy Ortlieb to dobre rozwiązanie dla tych, którzy z racji stylu jazdy nie mogą sobie pozwolić na sakwy ani... »

Dla pań, ale bez kwiatów

Damska koszulka kolarska Breva firmy Accent została zaprojektowana tak, by odejść od trendu „jak damskie, to różowe albo w... »

Szykownie i bezpiecznie

Met Camaleonte Executive to kask zaprojektowany tak, by nie tylko zapewniał bezpieczeństwo, ale także nadawał odpowiedni styl rowerzyście.... »
Max Siodełkokomiks
 

poradniki

Kiedy łańcuch mówi dość

Czy wiecie, jak długo wytrzymują poszczególne części roweru? Kiedy kończy się ich przydatność, jak rozpoznać pierwsze oznaki... »

Zanim oddasz na złom

Szczęśliwych posiadaczy rowerów na ramach karbonowych i aluminiowych ten problem nie dotyczy. Chociaż w każdym rowerze jest coś... »

Poradniki >> zrób to sam


Owijanie barana

Marek Zgaiński
Sposób na pokonanie zakrętu

Z góry chcę uprzedzić, że „baran” to nie pogardliwe określenie osoby o niezbyt imponującej inteligencji, tylko potoczna nazwa kierownicy, używanej w rowerach szosowych, a w „owijaniu barana” nie ma nic zdrożnego i niecenzuralnego. To po prostu okrycie kierownicy specjalną taśmą, która pełni funkcję chwytów.

Owija się zresztą nie tylko barany, ale również kierownice stosowane w rowerach trekkingowych. Jeśli ktoś chciałby zrobić to samodzielnie, postaram się udzielić kilku praktycznych porad. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że instrukcje dołączone do taśm zalecają odwrotną kolejność zawijania niż ta, którą proponuję poniżej. Jednak z mojego doświadczenia wynika, że pójście pod prąd może być skuteczniejsze. Wybór należy do Was.
» Zaczynamy od wyboru taśmy (kiedyś rzeczywiście była to płócienna, potem plastikowa taśma). Współcześnie owijki wykonywane są ze specjalnego tworzywa, odpornego na pot i zapobiegającego poślizgowi dłoni na kierownicy, są one w różnych kolorach. Ich ceny zaczynają się od dwudziestu paru złotych, ale wybór nie do końca ma charakter czysto estetyczny.  Im droższe, tym lepsza jakość, co daje gwarancję, że taśmy nie trzeba będzie wymieniać po jednym sezonie, jeśli, oczywiście, solidnie wykonamy pracę.
» Zanim z pudełka wyciągniemy taśmę i przystąpimy do owijania, należy koniecznie ustawić dźwignię hamulców w odpowiadającej nam pozycji. Jeśli tego nie zrobimy, trzeba będzie odwijać taśmę, korygować położenie klamek i znowu zawijać taśmę, co raczej się nie uda.
» Tak więc ustawiamy położenie barana, dokręcamy dźwignię hamulców i gdy jesteśmy przekonani, że tak ma zostać, zabieramy się za owijanie.
» Na początku z każdej taśmy odcinamy około dziesięciu centymetrów. Ten kawałek naklejamy na obręcz mocującą hamulec, a potem zaczynamy owijanie właściwe od strony mostka, pamiętając o zdjęciu paska zabezpieczającego klej od spodu taśmy. Można owijać od siebie lub do siebie, ale początek taśmy bezwzględnie trzeba schować pod pierwszym owinięciem. W przeciwnym razie w czasie jazdy może się wysunąć i zacząć powiewać jak wstążeczka. Taśma jest elastyczna, więc należy ją trochę naciągnąć, żeby dobrze przywarła do rury kierownicy, oczywiście, bez przesady.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”


 

 



Zdjęcie: Marek Zgaiński