okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze nagroda Rowertouru archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży partnerzy

» Czy uważasz Facebooka za źródło informacji na temat rowerów?


skomentuj »
n.p.m. pierwszy rowerpierwszy rower
strona główna

#1 04-02-2010 23:04:16

michal.niklas
Użytkownik
Od: Goleniów
Zarejestrowany: 15-10-2009
Posty: 55

Jazda zimowa

Hej, dajecie radę jeździć w śniegu jaki nas zasypał?

Takiej zimy jak mamy, nie mieliśmy od dawna. Pierwszy raz od paru lat nie byłem w stanie przejechać rowerem po ścieżkach leśnych, bo jest za dużo śniegu smile Próbowałem, ale przejazd 2 km zajął mi całkiem sporo czasu, byłem cały mokry od potu, a rower częściej pchałem, niż jechałem. Trasa więc uległa znacznemu skróceniu. Teraz śnieg jest trochę bardziej ubity: trochę od odwilży, trochę ludzie przetarli korzystając z uroków zimy (sanki, kulig).

Obecnie z rowerowych jazd z psinką przerzuciłem się na spacery piechotą, z dzieciakami na sankach. Jest o tyle fajnie, że moje dzieci jeszcze tyle śniegu u nas nie widziały. Muszę się chyba rozglądnąć za jakimiś nartami biegowymi smile
Poza tym sporo muszę się namachać, by odśnieżyć chodnik przed domem. Zbudowaliśmy też mini-iglo. Ale jak sanki chowam w kotłowni, to zerkam na rower tęsknym okiem smile

Rowerzystów jednak widuję, bo po mieście jako tako da się jechać. Na jazdę po lesie przyjdzie mi jeszcze trochę poczekać.

Offline

 

#2 05-02-2010 18:16:37

Oldbiker
Użytkownik
Zarejestrowany: 23-08-2008
Posty: 46

Re: Jazda zimowa

Witam!
Niestety, tegoroczna obfita zima po raz pierwszy od wielu lat, spowodowała, że w styczniu nie byłem na rowerze ani razu! Dla mnie to już ekstremum. W moim przypadku to coś nieprawdopodobnego, stan prawie chorobowy, więc również rodzina współczuje mi jak nigdy.
Mój ukochany rower - przygotowany, nasmarowany, gotowy do drogi, czeka sobie cierpliwie w domu na specjalnym dywaniku. Ale już niedługo, chociaż teraz skręca mnie straszliwie na jego widok. Powiedziałem więc dzisiaj kategorycznie, że lutego już nie odpuszczę za żadne skarby.
Całe szczęście, że mam alternatywę w postaci nart. To piękny sport i znakomity trening dla rowerzystów w niełasce zimowej pogody, więc szusuję sobie ostro za wszystkie czasy, tym bardziej, że do Wisły mam 65 - 70 km. Normalnie pokonuję ten odcinek rowerem w dwie godziny z małym hakiem, teraz jednak zmuszony jestem zmienić kierownicę na okrągłą. Jadąc, obiecuję sobie, że odpracuję tę obrzydliwą zdradę roweru z nawiązką.
Dodatkowo, radząc sobie z tym zimowym patem, nadrabiam zaległości książkowe. Przeczytałem więc Robba Maciąga : " Rowerem przez Chiny, Wietnam i Kambodżę" i połykam wprost ostatnie strony znakomitej książki Kazimierza Nowaka:"Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd", a już leży przede mną ostatnia pozycja rowerowa Adama Chałupskiego :" Rowerem do Indii". Tak więc przynajmniej chociaż duchowo nieźle sobie popedałowałem z moimi bohaterami.
Na koniec mojego wywodu, przytoczę fantastyczny fragment, z książki wspomnianego już Robba Maciąga, charakteryzujący genialnie moją filozofię pojmowania roweru :
" Rower, dzięki któremu można uciec od życia, od siebie i od innych.
Rower, dzięki któremu można tak wiele przeżyć, spotkać Człowieka i odnaleźć siebie. Pchając się uparcie do przodu siłą własnych mięśni i woli".
I takiego właśnie uporu, woli i siły mięśni życzę wszystkim rowerzystom  w nowym sezonie -  pozdrawiam  Olbiker

Offline

 

#3 06-02-2010 12:57:52

Roberto
Użytkownik
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 26-09-2008
Posty: 371
Serwis

Re: Jazda zimowa

Ja także zawiesiłem rower na kołku. Powodem  jest oczywiście śnieg bo mróz nie robi na mnie najmniejszego wrażenia. 20 km jazdy po kopnym śniegu to około 1,5 -2 h męczarni a to stanowczo za dużo aby pozwolić sobie na taką "rozgrzewkę" przed pracą. Wprawdzie jeden raz wróciłem w takich warunkach z pracy ale ani jazda ruchliwą odśnieżoną jezdnią ani "telepanie się" 30 cm wydeptaną ścieżynką nie należą do przyjemności więc do pracy jeżdżę autkiem. Także i ja z wielką nieciepliwością oczekuję polepszenia się warunków jezdnych. Niestety jestem świadom, że jeszcze długo po zejściu śniegu warunki będą marne z powodu bardzo grząskiego podłoża na bezdrożach.


Rowerowy turysta.

Offline

 

#4 08-03-2010 21:59:32

michal.niklas
Użytkownik
Od: Goleniów
Zarejestrowany: 15-10-2009
Posty: 55

Re: Jazda zimowa

Na szczęście u mnie już da się jeździć po lasku. Od strony południowej i zachodniej śniegu zostało coraz mniej, a ten po po północnej i wschodniej trzyma się mocno, ale chyba z racji na wielokrotny cykl zamrażania stwardniał na beton i już się nie zapadam "po kolana". Wystarczy uważać w paru miejscach, gdzie lód się robi: przy śladach samochodów dojeżdżających do ogródków działkowych.

Na dróżce osiedlowej wypróbowaliśmy jazdę "rodzinną" i okazało się, że moja 12 letnia córka już nie jest taka mała i chyba trzeba będzie kupić jej rower na kołach 26".
No i namówiłem rodzinę, by w okolicach Bożego Ciała wyskoczyć na rowery do Słowińskiego Parku Narodowego. Miejsc do zwiedzania sporo, tras rowerowych trochę jest, akurat na kilka dni.

Offline

 

#5 12-03-2010 09:05:21

Roberto
Użytkownik
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 26-09-2008
Posty: 371
Serwis

Re: Jazda zimowa

michal.niklas napisał:

No i namówiłem rodzinę, by w okolicach Bożego Ciała wyskoczyć na rowery do Słowińskiego Parku Narodowego. Miejsc do zwiedzania sporo, tras rowerowych trochę jest, akurat na kilka dni.

Ja na ten okres planuję eskapadę po Ponidziu. Mam nadzieję, że również będzie trochę atrakcji.


Rowerowy turysta.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson