okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2014 >> Na rower wsiadam... z lenistwa

nowości

Lusterko bez wibracji

Sehen to ciekawe rozwiązanie dla miejskich cyklistów. Montowane do ramki okularów minilusterko pozwala zawsze wiedzieć, co dzieje... »

Widoczna kamizelka

Próbowaliście kiedyś pokonać 100 kilometrów w kamizelce odblaskowej? Niektóre modele sprzedawane w marketach potrafią po... »

Bateria współdzielona

Australijczycy z firmy Knog postanowili przedefiniować sposób patrzenia na kwestię oświetlenia i dystrybucji energii. Ich nowy produkt pod... »

Opony na zielono

Opona rowerowa składa się z wielu różnych materiałów, jednak bieżnik jest w całości wykonany z gumy i stanowi od 70 do 80... »

Przyczepka z piórowymi resorami

Nowość w przyczepkach Qeridoo! Kidgoo, najmłodsze „dziecko” niemieckiego producenta, to przyczepka oparta na zawieszeniu zbudowanym z... »

Nerki wracają do łask

Nieodzowny atrybut każdego handlarza na bazarze w latach 90., czyli tak zwana torebka nerka, wraca do łask – producenci przygotowują modne i... »

poradniki

Mała dziura, wielki problem

Złapać gumę, kapcia lub po prostu przebić oponę. Niezależnie od nazwy skutek jest ten sam – przymusowa przerwa na naprawę. Załatanie... »

Nie daj się słocie

Jak przetrwać jesień i zimę na rowerze? Praktyczna zasada, którą kierują się doświadczeni cykliści, brzmi: na rower ubierajcie się w... »

Rower w mieście >> Rafał Muszczynko


Na rower wsiadam... z lenistwa

Z Rafałem Muszczynko, specjalistą od infrastruktury rowerowej, bezpieczeństwa i prawa drogowego oraz konstruktorem i miłośnikiem rowerów poziomy
Rafał Muszczynko i jego poziomka, okolice Tucholi, wyprawa Białystok – Świnoujście, lato 2011

Na swojej stronie piszesz: „Działam na rzecz priorytetów dla komunikacji miejskiej, interesuję się taborem, pracę dyplomową napisałem o transporcie w Warszawie”. A równocześnie, gdy przez telefon zapytałem, jak do Ciebie dojechać, odpowiedziałeś, że nie jesteś pewien, może linią 518, a może inną...
– Bo z komunikacji miejskiej od pewnego czasu niemal w ogóle nie korzystam. Ostatnio autobusem jechałem w sierpniu i to tylko dlatego, że kolega wynajął ów pojazd na swój ślub. Moja niechęć wynika z dwóch przyczyn. Po pierwsze, podwyżki cen biletów, więc od chwili, gdy jazda autobusem stała się droższa niż samochodem...

Jeździsz samochodem...

– Nie, jeżdżę rowerem. Jednak gdy po pracy wybieram się na działkę lub do znajomych na końcu miasta, siadam za kierownicą.

A po drugie?

– Zlikwidowano bezpośrednie połączenie spod mojego bloku do pracy. Muszę się przesiadać, a to się nie kalkuluje.

Jeździsz zatem na rowerze nie dlatego, że lubisz, lecz dlatego, że korzystanie z komunikacji miejskiej się nie kalkuluje?

– Lubię rower, ale z pewnością nie jest to już ta sama miłość, co 20 lat temu. Przez ten czas oczarowanie trochę osłabło. Teraz jeżdżę na rowerze do pracy przede wszystkim dlatego, że jestem leniwy.

Leniwy?

– Tak, ponieważ dwa kółka pozwalają mi spać o 15 minut dłużej. Moje rowery najlepiej świadczą o tym, że lenistwo jest siłą napędową świata. Nieprzypadkowo obydwa są poziome. Wygoda, omijanie korków, możliwość wyjścia z domu o każdej porze, a nie na konkretny autobus, łatwość zaparkowania – to wszystko są premie oferowane leniwym przez rower.



Zdjęcie: Rafał Muszczynko